Reklama

Gogoliński: baniaki słoweńskiego wina

Mało komu znana odmiana winogron zrobiła furorę. Jeszcze w połowie lat 90. w Słowenii czy Friuli pięciolitrowy baniak ribolli kosztował grosze. Dziś często trzeba dać za butelkę nawet 30 euro.
Grona, które obiecują fortunę: idylla w Gorycji

Grona, które obiecują fortunę: idylla w Gorycji

Foto: Archiwum autora

W Słowenii byłem dwukrotnie. Nie liczę wyjazdu na kolację z Čedadu (Cividale) do Kobaridu (Caporetto) z włoskim patronem (zbierałem u niego winogrona i robiłem swoje pierwsze wino na początku lat 90. ubiegłego wieku). Bo po minięciu włoskiej kontroli, zagadani, wyrżnęliśmy elegancko w graniczny słupek z napisem „Italia 1947". Tylko kawałek błotnika wystawał na słoweńską stronę, więc niewiele zobaczyłem...

Prosciutto, mortadela i kasyna

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama