Reklama
Rozwiń
Reklama

Przemontowana zbrodnia i kara

Ostatni film z trylogii „Ojciec chrzestny" od początku był pechowy. Rolę Toma Hagena odrzucił Robert Duvall (zbyt niska gaża), zaś wcielająca się w córkę Michaela Corleone wschodząca gwiazda Winona Ryder uciekła z planu przez załamanie nerwowe. W ostatniej chwili zastąpiła ją nastoletnia córka reżysera – Sofia Coppola. Dzisiaj jest uznaną reżyserką filmową i zdobywczynią Oscara za scenariusz do „Między słowami", jednak po premierze w 1990 roku krytycy zmiażdżyli ją za po amatorsku zagraną rolę i „popsucie" ojcu filmu.
Przemontowana zbrodnia i kara

Foto: materiały prasowe

Film, którego premiera miała miejsce dokładnie 30 lat temu, stał się dla wielu tylko dodatkiem dla dwóch arcydzieł z 1972 i 1974 r., za które Francis Ford Coppola odebrał w sumie aż cztery Oscary. I chociaż dla mnie „trójka" zawsze była integralną częścią sagi, to dopiero po obejrzeniu nowej wersji, pod zdumiewającym tytułem „Ojciec chrzestny, Epilog: Śmierć Michaela Corleone", zrozumiałem w pełni zamysł duetu reżysersko-pisarskiego Coppola-Puzo.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama