Rz: O ile wzrośnie w 2008 roku sprzedaż komórek w Polsce?
Jan Kolimar: Polska należy już do rynków rozwiniętych, które nie rosną tak szybko jak wschodzące. Spodziewamy się, że w bieżącym roku wartość sprzedaży telefonów komórkowych będzie o kilka procent wyższa niż w ubiegłym.
Jak wyglądają udziały Nokii w rynku komórek?
Na poziomie globalnym wynoszą 39 proc. W Polsce nasza pozycja od lat jest stabilna. Telefony to oczywiście ciągle dla nas najważniejszy segment, ale coraz istotniejsze stają się również nowe linie produktów i usług. Przede wszystkim rozwiązania nawigacyjne. Te urządzenia bardzo dobrze sprzedaje się również w Polsce. Coraz silniejszy nacisk kładziemy na inne serwisy mobilne: pocztę elektroniczną, muzykę i gry.
Na rynek wchodzą nowi operatorzy. Czy to już poważni partnerzy dla dostawców telefonów?
Oczywiście. To dla nas nowa rynkowa szansa. Wchodzą oni na rynek z nowymi pomysłami i koncepcjami biznesowymi, marketingowymi. Znacząca w Polsce jest również rola tzw. kanału sprzedaży detalicznej, czyli sieci handlowych, które sprzedają telefony bez usług operatorów. Można tutaj wymienić przede wszystkim sieci oferujące elektronikę użytkową i sklepy komputerowe.
Nokia połączyła trzy spółki zależne w Czechach, Polsce i na Słowacji. Po co?
Chodziło o bardziej efektywne wykorzystanie naszych zasobów, wiedzy i czasu specjalistów w całym tym regionie. Warszawa jest naturalnym centrum regionu z racji wielkości polskiego rynku telefonicznego.