Pa­lu­da­rium – czy­li „stre­fa ży­cia ba­gien­ne­go" – w sto­łecz­nym ogro­dzie zoo­lo­gicz­nym zo­sta­nie otwar­te w przy­szłym ty­go­dniu, w pa­wi­lo­nie zwa­nym akwa­rium.

Ge­ne­ral­ny re­mont te­go bu­dyn­ku bę­dzie kosz­to­wał 4,5 mln zł. Od po­pę­ka­nych fun­da­men­tów, aż po prze­cie­ka­ją­cy dach – wszyst­ko w sta­rym akwa­rium wy­ma­ga­ło za­ła­ta­nia, od­no­wie­nia, wy­mia­ny.

O wiel­ko­ści przed­się­wzię­cia świad­czy to, że po otwar­ciu akwa­rium bę­dzie je moż­na zwie­dzać do je­sie­ni, bo po se­zo­nie zno­wu zo­sta­nie za­mknię­te, aby roz­po­cząć na­stęp­ny etap zmian.

Na wio­snę uda się otwo­rzyć jed­no z dwóch pla­no­wa­nych pa­lu­da­riów. Jest to prze­szklo­na, za­mknię­ta prze­strzeń, w któ­rej po­wsta­ną tro­pi­kal­na dżun­gla i ba­gno. Bę­dą tam ży­ły zwie­rzę­ta ba­gien­ne jak aro­wa­ny i ara­paj­my, czy­li ry­by za­miesz­ku­ją­ce męt­ne wo­dy. Sa­ma aro­wa­na mo­że mie­rzyć dwa me­try, zaś ara­paj­ma dwa ra­zy wię­cej. Po­za ni­mi ma­ją tam być jesz­cze płaszcz­ki. A w po­wie­trzu mo­ty­le.

Tylko ten etap za­mknie się w 2 mln zł.

Dru­gie pa­lu­da­rium, któ­re po­wsta­nie przy wej­ściu do pa­wi­lo­nu, bę­dzie moż­na oglą­dać z dwóch miejsc, czy­li przez szy­bę na wy­so­ko­ści czło­wie­ka i z no­we­go most­ka prze­rzu­co­ne­go przez ca­łe ba­gno.

Po re­mon­cie sam bu­dy­nek akwa­rium ma zmie­nić się nie do po­zna­nia. Już nie bę­dzie w nim ma­łych zbior­ni­ków wod­nych z pre­zen­to­wa­ny­mi tam ga­tun­ka­mi ryb. Za­miast te­go po­wsta­nie je­den wiel­ki, prze­szklo­ny zbior­nik, ze szkłem po­dob­nym do te­go, ja­kie od­dzie­la re­ki­ny od zwie­dza­ją­cych w hi­po­po­ta­miar­ni. Dy­rek­cja ogro­du za­po­wia­da no­wy roz­dział w eks­po­no­wa­niu opa­trzo­nych już oka­zów zwie­rząt pły­wa­ją­cych.

Na sa­mym koń­cu pa­wi­lo­nu, w miej­scu sta­rej klat­ki dla szym­pan­sów, stoi już prze­szklo­na, no­wa bu­dow­la. Do­sta­ną ją kocz­ko­da­ny.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

W kwiet­niu natomiast, w wil­li Pod Wa­riac­ką Gwiaz­dą – jak mó­wio­no pod­czas II woj­ny o do­mu na te­re­nie zoo, w któ­rym ży­ła ro­dzi­na dy­rek­to­ra Ja­na Ża­biń­skie­go – zo­sta­nie otwar­te mi­nimu­zeum po­świę­co­ne te­mu bo­ha­ter­skie­mu dy­rek­to­ro­wi. Naj­więk­szą sa­lę już do te­go przy­spo­so­bio­no. Bra­ku­je jesz­cze kil­ku dro­bia­zgów, jak krze­seł z epo­ki czy ob­ru­sa na stół.

Przy oka­zji otwar­cia mu­zeum bę­dzie moż­na po­znać tu­nel pro­wa­dzą­cy z piw­ni­cy wil­li, w któ­rej dy­rek­tor ukry­wał kil­ku­dzie­się­ciu Ży­dów pod­czas oku­pa­cji. Jan Ża­biń­ski wy­wo­ził ich z get­ta, zbie­ra­jąc od­pad­ki dla świń w zoo. Tu­nel pro­wa­dzi z piw­ni­cy do wo­lier z pta­ka­mi.

Uro­czy­ste otwar­cie akwa­rium od­bę­dzie się pierw­sze­go dnia wio­sny o godz. 13.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora r.rybarczyk@rp.pl