Ze strony Straży Pożarnej do akcji ruszyło 60 strażaków - słuchacze Szkoły Głównej Służby Pożarniczej oraz strażacy z Częstochowy i Poznania.

Będą do poszukiwań wykorzystywać cztery drony i patrolować teren z łodzi i pontonów.

Powstało specjalne miasteczko logistyczne, w którym umieszczono samochód łącznościowy.

Po konsultacjach ze specjalistami z warszawskiego zoo ustalono, że poszukiwania zostaną ograniczone do okolic miejscowości Gassy. Pracownicy ogrodu udzielają też wskazówek, jak bezpiecznie złapać zwierzę, jak się zachowywać, żeby go nie spłoszyć.

Poszukiwania pytona trwają od 12 lipca. Tego dnia w podwarszawskiej gminie Konstancin-Jeziorna znaleziono pięciometrową, świeżą wylinkę węża. Ustalono, że należy ona do potężnego pytona tygrysiego.

Istnieje zagrożenie, że zwierzę po zrzuceniu skóry może być głodne. Dlatego w okolicach, gdzie zwierzę może przebywać mieszkańcom zalecono szczególną ostrożność.

Choć znawcy tego gatunku twierdzą, że pyton nie rzuca się zwykle na ludzi i jeśli jest głodny, będzie raczej szukać mniejszych ofiar - jak zające, szczury czy inne zwierzęta, to jedna również zalecają ostrożność.  Przestraszony pyton może bowiem stanowić zagrożenie.