Jak poinformowała w poniedziałek agencja Yonhap, wyrok zapadł w sądzie okręgowym w Taejon, w środkowej części Korei Południowej. Dzong Mjong Sok został uznany za winnego napaści seksualnych na 16 kobiet należących do kierowanej przez niego grupy religijnej.

W uzasadnieniu orzeczenia sąd podkreślił skalę nadużyć i wykorzystywanie pozycji przywódcy religijnego.

„Metody i środki popełnienia przestępstwa były bardzo nikczemne, a ponieważ czyny te powtarzały się przez długi czas przy wykorzystaniu struktury religijnej kontroli i wpływów, surowa kara jest nieunikniona” – przekazano w uzasadnieniu wyroku, który cytuje PAP.

Czytaj więcej

Krzyż spadł na proboszcza podczas mszy świętej. Po tragedii w Ekwadorze rusza śledztwo

Wymierzona kara jest wyższa od tej, o którą wnioskowała prokuratura. Śledczy domagali się 27 lat więzienia. Sąd nakazał ponadto skazanemu noszenie elektronicznej opaski przez 15 lat i zakazał mu przez dekadę pracy w placówkach dla dzieci, młodzieży oraz osób z niepełnosprawnościami.

Sekta werbowała młode kobiety

Grupę Jezus Gwiazda Poranna (Jesus Morning Star, JMS) Dzong założył w 1978 r. Był wcześniej członkiem Kościoła Zjednoczeniowego, którego twórcą był Sun Mjung Mun. Według szacunków organizacja skupia ponad 100 tys. wiernych w Korei Południowej i ponad 10 tys. za granicą, m.in. w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Australii.

Jak podają media, członkowie grupy werbowali nowe osoby, często młode kobiety na uczelniach, oferując im lekcje biblijne, zajęcia sportowe lub możliwość kariery w modelingu. Według relacji byłych wyznawców kobiety przekonywano, że są „oblubienicami Boga”, a kontakty seksualne z przywódcą przedstawiano jako formę „duchowego oczyszczenia”.

Czytaj więcej

"Sekty. Uwodziciele tłumów, fanatyczni wyznawcy i mechanizmy manipulacji": Narcyzi i socjopaci

Dzong od 2025 r. odbywa karę 17 lat więzienia za wykorzystywanie seksualne obywatelek Hongkongu, Australii i Korei Południowej. Wcześniej spędził w więzieniu dekadę, do 2018 r., za podobne przestępstwa popełnione w latach 2001–2006. Najnowszy wyrok dotyczy napaści, których dopuścił się w latach 2018–2022, krótko po opuszczeniu zakładu karnego.