Rosja zaatakowała ponad 15 ważnych obiektów ukraińskiej energetyki, używając ponad 320 odrzutowych dronów Shahed, a także pocisków manewrujących i balistycznych – poinformował w sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Wojna Rosji z Ukrainą. Zełeński: jeden z największych ataków na ukraińską energetykę

„W przeddzień Rosjanie przeprowadzili jeden z największych ataków na ukraińską energetykę: zaatakowano ponad 15 ważnych obiektów wytwarzania i przesyłu energii elektrycznej w różnych regionach Ukrainy. Trwają prace naprawcze, w które zaangażowano wszystkie niezbędne służby oraz wszystkie dostępne siły ukraińskich przedsiębiorstw energetycznych” – napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.

Czytaj więcej

Ponad 330 rosyjskich dronów nad Ukrainą. Trafienia w 22 miejscach

Prezydent zaznaczył, że najtrudniejsza sytuacja panowała w miastach Łuck, Równe, Żytomierz, Winnica, Szepetówka, Sławutycz i Niecieszyn. Dodał, że ataki na obiekty energetyczne przeprowadzono również w obwodach charkowskim, kijowskim, dniepropietrowskim i innych regionach.

„Rosjanie rozszerzyli swoją operację wymierzoną w energetykę i próbują maksymalnie rozproszyć nasze rezerwy oraz ograniczyć możliwości przywracania dostaw energii” – oświadczył.

Zełenski zwrócił uwagę, że ważne jest, aby wszyscy w Stanach Zjednoczonych widzieli, co naprawdę dzieje się w Ukrainie.

Zełeński o decyzji Trumpa ws. sankcji: Nie wolno ustępować

„W czasie, gdy Rosjanie przeprowadzili tak zmasowany atak na naszą energetykę, w Ameryce, niestety, podjęto decyzję o całkowitym zignorowaniu ustawy Lindseya Grahama, która miała wywrzeć na Rosję naprawdę skuteczną presję, aby doprowadzić do zakończenia tej wojny. Ustawa ta mogła – i nadal może – bardzo pomóc. Trzeba jednak, by rzeczywiście weszła w życie, a każdy głos w tej sprawie ma znaczenie” – wyjaśnił.

Czytaj więcej

Misja pokojowa na Ukrainie. Żołnierze NATO będą ćwiczyć na terenie Polski

Zełenski powiedział, że Rosja próbuje doprowadzić do całkowitego blackoutu w Ukrainie tuż przed zimą i pozbawić miliony Ukraińców prądu oraz ogrzewania. Dlatego potrzebna jest presja, która powstrzyma te działania.

„Amerykański blackout sankcyjny, złagodzenie presji na agresora i finansowe nagrody dla Putina – to wszystko jedynie zachęca go do dalszych ataków. Nie wolno ustępować i trzeba dążyć do zakończenia wojny. Zakończenia jej, a nie dawania Putinowi wszelkich powodów, by prowadził ją w nieskończoność” – podkreślił.

Donald Trump uchylił część sankcji i ceł wobec Rosji

Prezydent USA Donald Trump poinformował w piątek o uchyleniu stosowania niektórych sankcji i ceł wobec Rosji wynikających z tzw. ustawy Lindseya Grahama, którą podpisał we wrześniu. Amerykański przywódca powołał się przy tym na interes narodowy USA.

Czytaj więcej

Trump łagodzi sankcje wobec Rosji. Kreml: to historyczny moment

Ustawa nazwana imieniem zmarłego senatora Lindseya Grahama skodyfikowała istniejące dotychczas sankcje przeciwko Rosji i zachęcała prezydenta do nałożenia kolejnych m.in. na tzw. flotę cieni. Przede wszystkim dała mu nowe uprawnienia do nakładania ceł w wysokości do 100 proc. na państwa z pierwszej piątki największych importerów rosyjskiej ropy, gazu oraz tych, które najbardziej umożliwiają jej omijanie restrykcji naftowych. Cła miały zostać podwyższone do 18 października.

Trump ogłosił 9 października, że porozumiał się z przywódcą Rosji Władimirem Putinem w sprawie importu do Stanów Zjednoczonych i innych krajów łącznie 4,8 mln ton rosyjskiego oleju napędowego przez najbliższe kilka miesięcy. Oznacza to również zawieszenie sankcji na rosyjskie paliwo do kwietnia 2027 r.