Putin nazwał sankcje, jakie na Moskwę ma zamiar nałożyć Waszyngton, "skrajnie cynicznymi" oraz próbą bronienia własnych interesów kosztem amerykańskich partnerów w Europie.

 

Tymczasem nowy rzecznik prasowy Trumpa Anthony Scaramucci powiedział telewizji CNN, że prezydent jeszcze nie zdecydował czy podpisze nową ustawę w obecnym brzmieniu, czy tez nie postawi weta i będzie dążył do jeszcze większego zaostrzenia sankcji.

- Amerykanie rozumieją prezydenta i podoba im się to, co on robi. Establishmentowi to się nie podoba. On (Trump) rozbije establishment - powiedział nowy rzecznik Białego Domu.

We wtorek Izba Reprezentantów przyjęła ustawę, która wprowadza nowe sankcje wobec członków rządu Rosji w odpowiedzi na próby wpłynięcia na wynik wyborów prezydenckich w USA w listopadzie 2016 roku i rozszerza zakres sankcji ekonomicznych dotyczących amerykańsko-rosyjskiej wymiany inwestycyjno-handlowej.

Ustawa przeszła miażdżącą większością głosów: 419 do 3, podobnie jak wcześniejsza ustawa o sankcjach w Senacie, uchwalona stosunkiem głosów 98 do 2.

Gdyby Trump zechciał zawetować ustawę – której wspólna wersja będzie uzgodniona przez obie izby Kongresu – weto zostanie z łatwością przełamane (do uchylenia weta potrzeba minimum 2/3 głosów).

Oczekuje się, że restrykcje uchwalone przez Izbę Reprezentantów USA zaaprobuje Senat.

Biały Dom nie ukrywał, że jest przeciwny nałożeniu nowych sankcji na Rosję, tłumacząc, że administracja chce zachować elastyczność w polityce wobec Rosji.

AP podaje, powołując się na dwóch wysokiej rangi przedstawicieli administracji, że Trump uważa, iż ustawa wiąże mu ręce, a jej zapis, który ogranicza możliwość zawieszenia czy złagodzenia sankcji przez prezydenta, jest dla niego szczególnie frustrujący.