Podczas minionych wakacji wśród polskich turystów najwięcej wybrało pobyt w Zakopanem. Ale potem już królowały typowo wakacyjne miasta na Pomorzu – Kołobrzeg, Władysławowo, Sopot (mimo wysokich cen), Gdańsk, Łeba, Międzyzdroje. Z badań największej światowej wyszukiwarki noclegów, Trivago, wynika jednak, że Zakopane tylko minimalnie (o 5 proc.) wyprzedziło Kołobrzeg.
Polskie miasta stają się popularne również wśród cudzoziemców. Oczywiście hitem jest Kraków – ulubione miasto np. Brytyjczyków, którzy przyjeżdżają tutaj między innymi na wieczory kawalerskie czy panieńskie. Przyjeżdżają również Włosi, Niemcy, Hiszpanie, Szwedzi oraz Holendrzy.
Ale w cudzoziemskim rankingu szybko urósł Gdańsk, wybierany przede wszystkim przez Niemców, ale i Skandynawów – Norwegów, Szwedów i Finów. Gdańsk w rankingu Trivago wyprzedza już Warszawę, wybieraną o 15 proc. rzadziej niż największe miasto Pomorza.
Widać jednak, że coraz więcej cudzoziemców przyjeżdża do Polski na prawdziwe wakacje. W dziesiątce najczęściej wybieranych przez nich polskich miast są cztery nadmorskie kurorty – Świnoujście, Kołobrzeg. Międzyzdroje i Sopot.
– Co ciekawe, polscy hotelarze nie korzystają z rosnącego zainteresowania Polaków spędzaniem wakacji w kraju, także tam, dokąd jeżdżą cudzoziemcy, ceny są wyraźnie pod kontrolą. A jeśli wzrosły, to jedynie o kilka, kilkanaście złotych – mówi Katarzyna Obrochta z Trivago.
Wyjątkiem jest Kraków, który rządzi się zupełnie innymi prawami. Średnio za nocleg w czasie wakacji trzeba było zapłacić o ponad 30 zł drożej. Ale zostało to spowodowane przede wszystkim popularnością Światowych Dni Młodzieży. I to nie pielgrzymi windowali ceny, tylko ich otoczenie.
Teraz wyzwaniem dla hotelarzy w nadmorskich kurortach jest przetrwanie zimy. Przejazd polskim wybrzeżem udowadnia, że przyjeżdżają tutaj nie tylko kuracjusze do sanatoriów. Wielu przybyszów skusiła oferta pakietów pobytowych po niższych cenach. Np. w Dolinie Charlotty jest pakiet weekendowy, specjalny, „andrzejkowy", i kolejne świąteczne. – Można u nas mieszkać w hotelowcu, Rybaczówce, albo w domkach na drzewach – mówi Małgorzata Winiarska, dyrektor hotelu.
W Marina Mielno, położonym między morzem a jeziorem Jamno, ceny w porównaniu z sezonem spadły o połowę, niektóre zabiegi spa tańsze są o 90 proc., a restauracja czynna cały dzień, bo jak mówią kelnerzy, „jest biznes".
Podobnie w hotelu Lubicz w Ustce i Starym Browarze w Kościerzynie. Wszędzie są specjalne oferty dla rodzin z dziećmi. To tylko kilka placówek, które biorą udział w programie promocji turystyki na wybrzeżu.
Na parkingach auta z rejestracjami z całej Polski, ale też z Niemiec, Szwecji i Finlandii. Operator promów Stena Line do końca września przewiózł 0,5 mln pasażerów. A fiński przewoźnik Finnair od tej jesieni dołożył kolejny rejs między Helsinkami a Gdańskiem.
Opinia
Marta Chełkowska, dyrektor Departamentu Turystyki i Promocji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego
Całe Pomorskie jest dzisiaj najchętniej wybieranym miejscem letniego wypoczynku, szczególnie przez turystów krajowych. Liczymy, że w tym roku przyjedzie do nas łącznie 9 mln turystów, o 500 tysięcy więcej niż przed rokiem. Dlatego postanowiliśmy wzmocnić ofertę spa & wellness oraz turystykę medyczną. Baza noclegowa i gastronomiczna jest już rozwinięta. W tej chwili jest już 249 placówek hotelowych głównie 3- i 4-gwiazdkowych, ale nie brakuje też obiektów najwyższej klasy. To jedna z zasług Euro 2012.