Kiedy w czwartek Departament skarbu Stanów Zjednoczonych ogłosił zakaz kupowania przez amerykańskie banki rosyjskiego długu publicznego w ramach pierwotnych lokat, nieznany gracz kupił 241 000 opcji kupna na parę dolar-rubli, po 85 rubli za dolara, informuje portal firanaz.ru

Kontrakty te wygasają 20 maja 2021 r., a ich właściciel otrzyma maksymalny zysk, jeśli kurs przekroczy do tego dnia obstawioną wielkość. Mniejsza deprecjacja rubla może również przynieść zysk, dzięki zwiększeniu wartości opcji.

Łączna wielkość opcji „call" po kursie 85 rubli za dolara osiągnął 412 tys. do 20 maja i jest to obecnie największą pozycją na całym rynku opcji rublowych, wynika z danych giełdy moskiewskiej.

W umowach wygasających 17 czerwca najpopularniejsza stawka jest jeszcze wyższa - 100 rubli za dolara. Takich kontraktów jest 368 046.

W rezultacie dwa kursy - 85 rubli za dolara do końca maja i 100 rubli do połowy czerwca - stanowią prawie jedną trzecią całego rynku opcji dla kursu rubla (2,5 mln kontraktów).

Transakcje opcyjne, które mogą być częścią złożonych strategii lub elementem zabezpieczania przeciwstawnych pozycji (czyli kupna rubla), odbywają się na tle wzrostów na rynku walutowym.

Marek Raczko, strateg Barclays, który przez dwa kwartały z rzędu był najdokładniejszym prognostykiem kursu rubla w rankingu agencji Bloomberg, zakłada odbicie rosyjskiej waluty do 70 rubli za dolara pod koniec kwartału. To efekt drogiej ropy naftowej, globalnej reflacji i okazji do handlu carry-trade (finansowanie w walucie o niskiej stopie procentowej i lokowaniu tak uzyskanych środków) ze względu na rosnące stopy procentowe w Rosji.

Jednak pomimo pozytywnej reakcji rynku na miękkie sankcje, kwestia długoterminowych intencji Stanów Zjednoczonych pozostaje otwarta, ostrzega analityk Raiffeisenbank Stanisław Muraszow. Natalia Orłowa główna ekonomistka Alfa-Banku, zwraca uwagę, że działania wobec rublowego długu publicznego to nowy poziom polityki sankcyjnej. A być może tylko pierwszy krok w łańcuchu sankcji na tle dalszego pogorszenia relacji rosyjsko-amerykańskich.

W tych warunkach rubel pozostaje zakładnikiem geopolityki. W przypadku pogorszenia sytuacji szybko spadnie do najniższych poziomów z listopada ubiegłego roku - 81 za dolara i 94 za euro - ostrzega Jelena Kożuchowa analityk Veles Capital.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ