To już druga aukcja majątku Berniego Madoffa , który za defraudację miliardów dolarów ze stworzonej przez siebie piramidy finansowej, odsiaduje w Kalifornii karę 150 lat więzienia.
Na licytację trafi tym razem m.in. pierścień zaręczynowy z 10,5-karatowym diamentem (wart ok. 350 tys. dol.), 18-karatowy rolex (za ok. 65 tys. dol.), fortepian Steinway and Sons (za ok. 16 tys. dol.), kolekcja gier planszowych (cena wywoławcza to 250 dol.), zestaw książek kucharskich miłośników koszernego pożywienia (licytacja zacznie się od 160 dol.), a także płyta CD Roda Stewarta. Organizatorzy aukcji zapewniają, że tym razem nie zabraknie rzeczy osobistych. Do kupienia będą więc na przykład spodnie od Armaniego, kilkaset par butów, a nawet włoskie kapcie, bokserki, skarpetki oraz nożyczki, którymi najsłynniejszy oszust finansowy świata obcinał sobie paznokcie. Kolekcjonerzy mogą być również zainteresowani rzadką okazją nabycia łóżka z baldachimem i pościelą, w której wylegiwał się finansista.
[wyimek]64,8 mld dol. zdefraudował wg amerykańskiej prokuratury Bernard Madoff[/wyimek]
Inwestorów zainteresować może także jego kolekcja figurek przedstawiających byka – symbol giełdowej hossy – oraz kolekcja kijów do golfa i urządzenia fitness, które utrzymywały Madoffa w dobrej kondycji. W sumie pod młotek trafi 489 przedmiotów.
– Można tu znaleźć wszystko – zapewniała Jennifer Crane pracująca w biurze rządowego komornika, dodając, że na aukcji nie ma tylko niewielkiej części majątku Madoffa, takich jak używane przybory toaletowe lub materace.
Na podobnej aukcji w zeszłym roku udało się sprzedawać za 14 tys. dol. baseballową kurtkę oszusta, a także jego obszerną kolekcję roleksów. W sumie zebrano wówczas prawie milion dolarów. Tym razem aukcja może przynieść 1,5 miliona dolarów, które zasilą fundusz ofiar Madoffa. Na przekręt słynnego finansisty dali się nabrać m.in. aktorzy i reżyserzy – Kevin Bacon, Steven Spielberg, John Malkovich, bogaci sportowcy, były gubernator Nowego Jorku Eliot Spitzer, fundacja ofiar Holokaustu – oraz dziesiątki Amerykanów liczących na to, że inwestycja u Madoffa zapewni im luksusową emeryturę.
[i]—Jacek Przybylski z Waszyngtonu[/i]