„Vanity Fair” podaje, że pod koniec 2017 r. holenderski wywiad wojskowy MIVD miał uzyskać dostęp do materiałów skradzionych przez hakera działającego na rzecz rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Wśród nich znalazły się zrzuty ekranu z iPhone’a X Jareda Kushnera, zięcia prezydenta USA Donalda Trumpa i jego ówczesnego doradcy. 

Według „Vanity Fair”, służby wywiadowcze odkryły, że Kushner uzyskał dostęp do rachunku bankowego powiązanego ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi (ZEA), na który wpłynęły setki milionów dolarów. Na konto w First Abu Dhabi Bank, należące do fundacji charytatywnej Watani Al Emarat (finansowanej przez rząd ZEA), przelano około 750 milionów dol. Jak podaje „Vanity Fair”, Kushner był osobą upoważnioną do dysponowania środkami na tym rachunku, choć nie był jego właścicielem. Autor tekstu, Matthew Cole, pisze, że konto miało pełnić funkcję funduszu polityki zagranicznej, a sama fundacja była rzekomo wykorzystywana do wspierania zagranicznych operacji wojskowych i wywiadowczych ZEA.

Czytaj więcej

Steve Witkoff spotkał się z Władimirem Putinem. Rosja uwolniła obywatela USA

„Vanity Fair”: Miliard dolarów z ZEA miał trafić na prywatny rachunek Kushnera w Izraelu

W artykule postawiono również zarzut, że na odrębny rachunek w Izraelu wpłynęła kwota około miliarda dolarów, przeznaczona na prywatny użytek Kushnera. Matthew Cole pisze, że za transferem stał prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Mohamed bin Zayed Al Nahyan, a premier Izraela, Benjamin Netanjahu, zachęcał Kushnera, by środki te zostały zdeponowane w Izraelu. Według doniesień, Kushner kontaktował się z Netanjahu w sprawie tych transakcji za pośrednictwem ówczesnego ambasadora USA w Izraelu, Davida Friedmana. Sam Friedman zaprzeczył, jakoby posiadał jakąkolwiek wiedzę na temat środków z ZEA, które miały zostać udostępnione Kushnerowi, lub by był w tę sprawę zaangażowany. „Nie wiem absolutnie nic na temat żadnego z tych zarzutów” – stwierdził Friedman, cytowany w artykule, dodając, że konkretne oskarżenia wobec niego oraz sugestie o jego rzekomym udziale w tym procederze są „w 100 proc. fałszywe”.

Według „Vanity Fair” przelewy miały być związane z prowadzonymi wówczas negocjacjami dotyczącymi normalizacji stosunków Izraela ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Kushner miał zabiegać o porozumienie, które sprzyjałoby interesom Izraela, ZEA i Arabii Saudyjskiej. Osobny transfer do izraelskiego banku centralnego miał służyć finansowaniu obrony ZEA na wypadek poważnego ataku Iranu.

Czytaj więcej

Plan Trumpa dla Strefy Gazy utknął w martwym punkcie. Kushner nie zdołał przełamać impasu

Kushner odpiera zarzuty: „To całkowite szaleństwo. Nigdy do tego nie doszło”

Jared Kushner stanowczo zaprzeczył zarzutom przedstawionym w artykule. Nazwał te twierdzenia „całkowitym szaleństwem” i stwierdził, że „nigdy do tego nie doszło”.

„Oficjalnie odnieśliśmy się do każdego z tych zarzutów, a mimo to autor nie przedstawił ani jednego dowodu na poparcie któregokolwiek z nich” – napisał w czwartek na platformie X Kushner, zięć prezydenta Donalda Trumpa i jego specjalny wysłannik. „To skandaliczne zmyślone historie, przedstawiane jako dziennikarstwo śledcze” – dodał, określając raport mianem „mieszanki fantazji, fikcji i działań o charakterze propagandowym”.