Tusk nawiązał do słów sekretarza obrony USA Pete'a Hegsetha, który przemawiając do kadetów w Tennessee nawiązywał do swojego udziału w operacji w Afganistanie. - Byłem kapitanem w Afganistanie i jeździliśmy do kwatery głównej w Kabulu, gdzie było 50 flag. To był piękny widok: 50 różnych krajów wspierających sojusz NATO i misję ISAF. Oprócz tego, że wkład w działania miało może pięć z nich. Pod koniec misji zaledwie jedno lub dwa państwa faktycznie uczestniczyły w działaniach bojowych. Żartowaliśmy nawet, że naszywka ISAF (International Security Assistance Force – Międzynarodowe Siły Wsparcia Bezpieczeństwa w Afganistanie) oznaczała „widziałem walczących Amerykanów (ang. I saw Americans fighting)” - mówił m.in.
Donald Tusk: Szacunek jest fundamentem autentycznego sojuszu
Premier otwierając posiedzenie rządu przeczytał SMS-a, którego – jak mówił - dostał od osoby, która uczestniczyła w misji w Afganistanie. „Ten Afganistan był dla wszystkich tak ważny. Ja dostałam medal od Amerykanów za pomoc, im właśnie, za leczenie Amerykanów. Nie musiałam tego robić. Naszymi polskimi lekami ich leczyliśmy. Serce na dłoni mieliśmy” - przeczytał. - Takiego SMS-a dostałem od osoby, która pomaga teraz w Polsce ludziom potrzebującym. Wiecie dobrze skąd ten poruszający apel – dodał.
Czytaj więcej
To ponowne deptanie grobów żołnierzy, którzy zginęli podczas tych misji, wspierając Amerykanów – powiedział w rozmowie z „Faktem” gen. Roman Polko,...
- Chciałbym żeby te słowa dotarły do naszych sojuszników, żeby już nikt nigdy nie lekceważył wysiłku naszych żołnierzy – podkreślił premier.
- Wszędzie tam, gdzie sojusznicy, w tym nasz najbliższy sojusznik, Amerykanie, potrzebowali naszego udziału, wszędzie tam, polscy żołnierze, Polska, stawiali ramię ramię z nimi. Bo tak rozumiemy lojalność i zobowiązania sojusznicze – mówił też.
Tusk stwierdził też, że chciałby, aby „wszyscy zrozumieli, że wzajemny szacunek jest fundamentem autentycznego sojuszu i że każdy musi szanować siebie nawzajem”.
- Bez szacunku trudno wyobrazić sobie zdolność do poświęcenia. Liczyłem też na głos pana prezydenta w tej sprawie, ale chyba się przeliczyłem – zakończył ten wątek premier.
Donald Tusk: Polska nie zezwala na prowadzenie operacji nad naszym terytorium bez wyraźnej zgody
Premier mówił też, że jest od rana w kontakcie z wicepremierem i ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Dodał, że dziś spotyka się z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą, z którym będzie rozmawiał o „incydencie z dronem”, który – według rządu litewskiego – miał wlecieć nad Litwę znad Polski (polskie systemy – jak wynika z informacji przekazywanych polską armię - go nie wykryły). - Wszystkie okoliczności będziemy badali, liczę na pełną współpracę strony ukraińskiej, tak aby naprawdę precyzyjnie wyjaśnić sobie co się stało. Bez emocji, bez złych intencji, ale będę bardzo natarczywy występując o pełne wyjaśnienia – zapowiedział premier.
- Niezależnie od wyników tego wyjaśniania chcę podkreślić bardzo mocno, że Polska nie zezwala na prowadzenie operacji na naszym terytorium, czy nad naszym terytorium, bez wyraźnej zgody państwa polskiego – podsumował.