Komisja Europejska (KE) nie ma potwierdzenia informacji, że układanie pierwszego nitki gazociągu Nord Stream 2 zakończyło się sukcesem.

„Nie mamy potwierdzenia tych informacji" – odpowiedziało biuro prasowe KE na prośbę agencji TASS o skomentowanie wypowiedzi prezydenta Rosji. W piątek Putin ogłosił, że pierwsza z dwóch linii projektu została ułożona na dnie Bałtyku i Gazprom jest gotowy do rozpoczęcia pompowania gazu.

Przepustowość jednej nitki wynosi 27,5 mld metrów sześciennych rocznie; dwóch - 55 miliardów metrów sześciennych rocznie. Operator projektu - szwajcarska spółka Gazpromu - Nord Stream 2 AG powiedział TASS, że rury zostały ułożone na dnie, ale nie zostały jeszcze podłączone.

Ponadto konieczne jest podłączenie i przeprowadzenie prac uruchomieniowych. Na drugiej nitce prace przy układaniu rurociągu są prowadzone"- powiedziała firma.

Według Putina układanie drugiej nitki zostanie zakończone w ciągu jednego do dwóch miesięcy. „Jest to projekt czysto ekonomiczny, komercyjny" – powiedział w piątek prezydent - (...)Ponieważ trasa po dnie Bałtyku z Rosji do Niemiec jest krótsza pod względem liczby kilometrów niż przez kraje europejskie - bezpośrednio Ukrainę, Słowację, Austrię i tak dalej. Jest krótszy i tańszy" - cytuje portal finanz.ru

Przypomnijmy, że budowa to koszt ok. 10 mld euro kwota na etapie projektu to 9,5 mld euro), z czego 5 mld zainwestował Gazprom, a pozostałe 5 mld euro - po równo w formie kredytu preferencyjnego austriacki OMV, niemieckie Uniper i Wintershall, francuski Engie i Shell.

Gazociąg jako całość podąża trasą pierwszego Nord Streamu, ale nie zaczyna się w Wyborgu, ale w Ust-Łudze (również w obwodzie leningradzkim). Przebiega przez wyłączne strefy ekonomiczne i wody terytorialne pięciu krajów – Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec. Łączna długość gazociągu wynosi 1,23 tys. km.