Dodatkowo eksperci oceniają, że podaż soku może być zmniejszona przez zimną aurę na Florydzie. Cena soku pomarańczowego wzrosła o około jedną czwartą od początku roku do 2,12 dol. za funt.
Organy kontrolujące żywność i leki importowane do Stanów Zjednoczonych wykryły karbendazym, środek grzybobójczy w dostawach z Brazylii.
Środek ten jest zakazany w USA, ale używa się go w Brazylii do ochrony roślin.
- Spożycie karbendazymu w małych ilościach nie stanowi zagrożenia dla zdrowie – oceniają eksperci FDA (Food an Drug Administration). Organ zapewnił jednak, że soki mogące zawierać środek grzybobójczy znikną ze sklepowych półek w USA.
- Nie będziemy wpuszczali do kraju dostaw, w których wykryto środek grzybobójczy - oznajmiła FDA.
Oświadczenie organizacji wystraszyło rynek i wywindowało ceny.
Według danych resortu rolnictwa w USA w 2010 i 2011 r. Brazylia odpowiadała za produkcję ponad połowy soku pomarańczowego.
Drugim światowym dostawcą soku są Stany Zjednoczone. Jednak przez ochłodzenie klimatu w rejonach Florydy tegoroczne zbiory są zagrożone.
Embargo na zanieczyszczony sok i perspektywa słabych zbiorów to dwa główne czynniki, które mogą wywołać niedobory soku pomarańczowego, a to wpływa na wzrost cen.
Rynek soku pomarańczowego jest dosyć mały porównując z rynkiem kawy, czy kakao, dlatego analitycy przewidują znaczne wahania cenowe.
Produkcja soku pomarańczowego
Brazylia: 1,440,000 ton
US: 645,000 ton
Meksyk: 85,000 ton
EU: 73,000 ton