Papiery Billabong traciły na australijskiej giełdzie po nad 7 proc. Firma odrzuciła bowiem większa o 10 proc. od poprzedniej ofertę o wartości 841 mln dol. australijskich, czyli około 905 mln dol.

Billabong, firma sprzedająca ubrania i sprzęt dla surferów, najieksza tego typu firma w Australii, stwierdziła jednak,  że 3,3 dol. australijskiego za akcję to wciąż za mało.

- Zarząd rozważył ofertę i zdecydował, że wciąż nie jest to wycena satysfakcjonująca i nie odzwierciedla fundamentalnej wartości firmy w kontekście przejęcia kontroli. W rezultacie rozmowy między stronami zostały zerwane  - czytamy w komunikacje zarządu Billabong.

Jednocześnie zarząd firmy twierdzi, że jest otwarty na kolejne propozycje ofertowe.

- Piłka jest nadal w grze, zainteresowanie firmą Billabong nie jest małe, ale nei spodziewam się znacząco wyższych ofert – tłumaczy Nick Berry, analityk w Nomura Holdings.

Wyniki sprzedaży firmy spadły ze względu na mniejsze wydatki konsumentów  w USA, Europie i Australii. Firma zapowiedziała w lutym, że zamknie 150 ze swoich 677 sklepów na całym świecie do czerwca 2013 r. Firma planuje również zlikwidować 400 etatów.