Jastrzębska Spółka Węglowa ma coraz większe problemy z regulowaniem bieżących zobowiązań i – jak ustaliliśmy – część z nich spłaca poza terminem.

– JSW na chwilę obecną posiada kilkunastodniową zwłokę w zapłacie wymagalnych zobowiązań. Dokładamy jednak wszelkich starań, aby zobowiązania te zostały uregulowane w możliwie najkrótszym okresie – zaznacza Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW.

Dodaje, że przeterminowane o kilka lub kilkanaście dni zobowiązania pojawiają się okresowo, gdy spółka gromadzi środki na wypłaty lub ZUS. – Ale staramy się te zatory szybko rozładowywać – zapewnia rzeczniczka.

Analityków nie dziwią problemy JSW z płatnościami, zważywszy na trudną sytuację finansową węglowej spółki. Węglowa grupa zamknęła 2015 r. potężną stratą netto, sięgającą 3,16 mld zł. To w dużej mierze efekt odpisów aktualizujących wartość aktywów węglowych, koksowniczych i energetycznych w łącznej wysokości 2,8 mld zł. Ale i bez tych odpisów wyniki spółki nie napawają optymizmem.

– Przeterminowane płatności są oczywiście niepokojące, ale musimy mieć na uwadze, że to spółka kontrolowana przez Skarb Państwa. Gdyby było inaczej, zdecydowanie wzrosłoby ryzyko jej bankructwa – komentuje Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ.

Jako przykład podaje sytuację produkującego maszyny górnicze Kopeksu, w którym złamanie kowenantów bankowych spotkało się z natychmiastową reakcją banków, które przycięły spółce finansowanie.

Zatory płatnicze to duży cios dla firm okołogórniczych. Problemy z płynnością firm wydobywczych spowodowały, że normą stało się rozliczanie faktur po 120–150 dniach od daty ich wpływu.

Poseł PiS Grzegorz Janik zaproponował ostatnio, by firmy podwykonawcze pracujące dla JSW, Katowickiego Holdingu Węglowego i Kompanii Węglowej mogły za swoje usługi odbierać zapłatę w... węglu. Ministrowi energii Krzysztofowi Tchórzewskiemu ten pomysł jednak się nie spodobał. Przypomniał, że firmy wydobywcze rozliczają się w formie pieniężnej i nie praktykują opłacania faktur w węglu.

– Ewentualne przyjęcie rozliczania faktur za towary i usługi w węglu może doprowadzić do niepożądanych zachowań na rynku węgla i grozi sytuacjami patologicznymi – skwitował Tchórzewski w odpowiedzi na poselską interpelację.