Indie podpisały ostatecznie umowę kupna 36 tych myśliwców wielozadaniowych wyprodukowanych we Francji, wcześniej firma z Mérignac sprzedała po 24 samoloty Egiptowi i Katarowi.

- Jestem dość optymistycznie nastawiony, że w ciągu 2 lat będziemy mieć nowy kontrakt — powiedział w wywiadzie udzielonym na marginesie salonu serwisowania lotnictwa wojskowego w Mérignac pod Bordeaux. Nie sprecyzował, czy chodzi o sprawę bardziej zaawansowaną od innych, ale uważa, że kontrakt z Indiami powinien dać Malezji do myślenia. — Sadzę, że zastanowią się nad indyjskim sukcesem i poważnie przyjrzą się tematowi. Teraz to do nich należy decyzja — stwierdził i wyraził nadzieję, że Indie złożą dalsze zamówienia w jego firmie.

Odnośnie do kontraktu z Indiami podkreślił, że dotyczy on także tradycyjnych partnerów Dassault — firm Thales i Safran. — Stworzymy z naszymi indyjskimi partnerami struktury współpracy, nie tylko z Dassault, ale także z Thalesem, Safranem i z wielomami innymi. Da to pracę w Indiach. W każdym razie zawsze jakaś część zostanie we Francji. Oczywiście przy każdym nowym kontrakcie Francja odnosi korzyści — stwierdził.

Podkreślił, że zakłady Dassault w regionie Akwitanii (Poitiers, Bordeaux-Mérignac, Bordeaux-Martignas, Biarritz) skorzystają na zamówieniu Indii: — powstał front prac dla całego ekosystemu Rafale.

Przyznał, że działalność firmy w zakresie samolotów dyspozycyjnych Falcon nieco zmalała pod względem liczby zamówień. — Dzięki naszej dwoistości — cywilno-wojskowej — zachowujemy równowagę, podobnie jak wtedy, gdy sprzedawaliśmy mniej Rafale, bo nie było zamówień eksportowych, a sektor cywilny miał się dobrze — dodał.

- Dla mnie to bardzo dobry wzorzec, bo cykle działów cywilnego i wojskowego są bardzo różne, więc o wiele łatwiej przestawić się z jednego na drugi. Gdyby, zrządzeniem losu, było dużo Rafale i dużo Falconów do wykonania, potrafilibyśmy zwiększyć tempo. To również przewidujemy — przygotowaliśmy powierzchnie, narzędzia i zwiększone moce montażowe. Tak więc kluczem do wszystkiego jest elastyczność — podkreślił Trappier.