Bank Światowy przedstawił prognozę rynków surowcowych na 2018 rok. Ceny na surowce energetyczne mają wzrosnąć o 4 proc. w ujęciu rocznym, po oczekiwanym skoku tegorocznym o 24 proc. Natomiast surowce tzw. nieenergetyczne - w tym metale, nawozy i surowiec roślinny, potanieją o średnio 5 proc. w tym i jeszcze o 1 proc. w przyszłym roku.
Co do rynku ropy to na prognozę BŚ mają wpływ możliwe turbulencje w krajach niestabilnych politycznie jak Irak, Libia, Nigeria, Wenezuela. A także porozumienie o zamrożeniu wydobycia OPEC, Rosji i innych eksporterów, w wypadku jego nieprzedłużenia, może mieć negatywny wpływ na ceny.
Wpływ na cenę będzie też w przyszłym roku wywierać wzrost produkcji ropy łupkowej w USA.
Co do gazu to zdaniem ekspertów BŚ dzięki dostawom LNG z Australii i USA rynek zostanie w pełni zabezpieczony. Będzie temu towarzyszył wzrost cen gazu o średnio 3 proc., co ma związek ze rosnącym popytem na gaz w USA. Co do węgla to będzie on tanieć, bowiem spada popyt na tę kopalinę. Tu największy wpływ na rynek chiński, gdzie zachodzi przestawienie energetyki na źródła mniej szkodzące środowisku.
Rok 2017 jest dla branży metali bardzo udany, ceny poszły w górę o 22 proc. Natomiast 10 proc. obniżka ceny rudy żelaza jest równoważona przez inne metale przemysłowe, w związku z ograniczeniami wydobycia w Chinach, USA i Australii.
Ceny ma metale kolorowe spadną o średnio 1 proc. w tym roku. O tyle samo potanieje złoto. Wyjątkiem jest metal droższy od złota - platyna ma podrożeć co najmniej o 4 proc. Powodem jest coraz mniejsze wydobycie, któremu towarzyszy rosnący popyt. Najwięcej platyny wydobywa się w RPA, Rosji i Kanadzie. Światowe wydobycie platyny to średnio 150-160 ton rocznie wobec 2500 ton złota i blisko 4000 ton srebra.