Akcję ogłoszono po stwierdzeniu w marcu przez urząd bezpieczeństwa ruchu drogowego NHTSA, że prowadzi postępowanie wyjaśniające, dlaczego niektóre poduszki w samochodach Kia i Hyundaia nie uruchomiły się w wypadkach, w których zginęły 4 osoby, a 6 zostały ranne.

Obie firmy koreańskie objęły w Stanach akcją przywoławcza prawie 1,1 mln samochodów Hyundai Sonata, Kia Forte, Optima, Optima Hybrid i Sedona.

Kia wyjaśniła, że w module kontroli poduszki powietrznej może dojść do zwarcia z powodu przeciążenia elektrycznego, co nie pozwoli uruchomić przednich poduszek i napinaczy pasów w przednich fotelach. Firma nie wie jeszcze, jak to naprawić, ale pracuje nad tym z dostawcą podzespołu. Jej rzecznik, James Bell powiedział, że firma „stara się znaleźć środek zaradczy do czasu powiadomienia ostatniego klienta 27 lipca". Jeśli do tego czasu nie będzie mieć remedium, to każdemu klientowi, który poczuje się niepewnie we własnym samochodzie zaoferuje zastępczy do czasu zakończenia naprawy.

Huyndai wezwał w lutym do swych stacji serwisowych 154 tys. auta Sonata z tego powodu, w kwietniu dalsze 425 tys.

NHTSA poinformował, że sprawdzany przez niego moduł kontrolki pracy poduszki pochodzi od niemieckiego producenta ZF Friedrichshafen. Niemcy wyjaśnili, że pracują nad tym z Kią i współpracują z urzędem i klientami w postępowaniu wyjaśniającym.

Urząd podał przy okazji, że ta sama przyczyna była zapewne powodem przywołania do naprawy w 2016 r. przez Fiata Chryslera 1,4 mln pojazdów w Stanach. W marcu urząd informował, że bada, czy inne firmy samochodowe stosują ten sam moduł i czy stwarza on zagrożenie. ZF podał, że każdy moduł jest projektowany dla poszczególnych pojazdów zgodnie z konkretnymi danymi technicznymi.