Od 1 kwietnia Oplem pokieruje Karl-Friedrich Stracke. Dotychczasowy prezes Brytyjczyk Nick Reilly będzie szefem rady nadzorczej
Reilly pozostanie prezesem General Motors Europe, nadzorując m.in. takie marki, jak Chevrolet i Cadillac, oraz będzie przewodniczył radzie nadzorczej Opla. Zastąpi na tym stanowisku zdegradowanego Waltera Borsta, który stanie się członkiem rady.
– Nigdzie się nie wybieram z Ruesselsheim (siedziba Opla – red.) – powiedział wczoraj Nick Reilly.
Zdaniem prezesa GM Dana Akersona, który podczas ostatniego salonu motoryzacyjnego w Genewie publicznie popierał Reillego, takie zmiany personalne wzmocnią europejskie struktury GM i przyspieszą jego restrukturyzację. Według prognoz Reillego Opel ma w tym roku wyjść ze strat.
Karl-Friedrich Stracke ma 55 lat i jest prawdziwym weteranem w Oplu – pracuje w koncernie od 32 lat. Podczas ostatniego półtora roku był wiceprezesem GM ds. technologii i jego zasługą jest to, że koncern był w stanie tak szybko wyprodukować auta elektryczne jak Chevrolet Volt i Opel Ampera.
Stracke nie ukrywał wczoraj swojego zadowolenia z awansu i podkreślał, że Opel korzysta z niemieckiego dziedzictwa. Jego nominacja z pewnością wpłynie na poprawę stosunków Opla z niemieckimi władzami, które zostały wystawione na próbę jesienią 2009 roku, kiedy to ostatecznie GM postąpił wbrew woli rządu w Berlinie i zdecydował się nie sprzedawać Opla konsorcjum kanadyjskiej Magny i rosyjskiego Sbierbanku.
Nowy szef Opla zostanie zastąpiony w GM przez Amerykanina Johna Calabrese, który przyszedł do GM w 1981 roku i od tego czasu był związany z działami badań oraz rozwoju General Motors.