O blisko jedną piątą wzrósł w pierwszych czterech miesiącach roku eksport polskiej branży motoryzacyjnej.
Według firmy analitycznej AutomotiveSuppliers.pl (AS.pl) powołującej się na najnowsze podsumowania Eurostatu w okresie styczeń – kwiecień 2011 r. wartość zagranicznej sprzedaży samochodów, części i komponentów dla motoryzacji oraz silników wyniosła 6,77 mld euro. AS.pl prognozuje, że w całym 2011 r. eksport z polskich fabryk motoryzacyjnych sięgnie 18,5 – 19 mld euro.
– Początek roku okazał się dobry dla branży. Wzrost w eksporcie utrzymano zarówno w pierwszym kwartale, jak i w kwietniu
– mówi Rafał Orłowski, ekspert AS.pl. W dodatku kwiecień przyniósł poprawę wyników we wszystkich dziesięciu grupach produktów. – Takiej sytuacji nie było w branży od kilku lat – dodaje Orłowski. Choć największa część eksportu trafia na rynki unijne – 85,6 proc. – to udział sprzedaży do państw UE spada.
W porównaniu z ubiegłym rokiem zmniejszył się o 4,7 proc. Za to dynamika sprzedaży na rynki pozaunijne rośnie w tempie imponującym – w pierwszych czterech miesiącach o 75,6 proc. Największym odbiorcą polskiego eksportu pozostają Niemcy – przypada na nie 27,6 proc. całości. Kolejne rynki to Wielka Brytania oraz Francja. Jednak najszybciej rośnie sprzedaż do Turcji – w porównaniu z 2010 r. dwukrotnie, oraz do Rosji – niemal czterokrotnie.
Powoli rośnie eksport samochodów osobowych i dostawczych – o 6,7 proc. To ważna zmiana, bo jeszcze do niedawna słabł. Rośnie także eksport części i akcesoriów, ale już znacznie wolniej niż kilka miesięcy temu. W porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku udział części spadł o 0,24 proc. To sprawia, że ten segment przestaje być lokomotywą eksportu.
– Stopniowe osłabienie zwyżek w eksporcie części i akcesoriów widoczne jest z miesiąca na miesiąc – od ponad 40 proc. wzrostu w styczniu po 6 proc. w kwietniu – podsumowuje Orłowski.