Reklama
Rozwiń
Reklama

Start-upy z misją handlową

Prezydent Andrzej Duda, niczym Barack Obama, na zagraniczne wizyty będzie zabierał młode i innowacyjne firmy – ustaliła „Rzeczpospolita".

Aktualizacja: 13.09.2016 06:07 Publikacja: 12.09.2016 19:51

Foto: 123RF

Polska doczekała się wreszcie swojego pierwszego jednorożca (z ang. unicorn), czyli start-upu, którego wartość przekracza 1 mld dol. To CD Projekt, warszawski producent gier.

Studio ma już kapitalizację na poziomie 4,072 mld zł, czyli wyższą niż energetyczna spółka Energa i zbliżoną do piwowarskiej grupy Żywiec. Swój sukces zawdzięcza globalnemu hitowi – serii gier „Wiedźmin".

Rodzime środowisko start-upowe liczy, że kolejne młode i innowacyjne spółki pójdą w ślady CD Projektu i też zaczną podbijać świat. Jak się dowiedzieliśmy, w globalnej ekspansji ma im pomóc prezydent Andrzej Duda. W Kancelarii Prezydenta jest bowiem koncepcja, by na zagraniczne wizyty o charakterze gospodarczym z głową państwa jeździli nie tylko prezesi spółek Skarbu Państwa, ale też przedstawiciele innowacyjnych i perspektywicznych start-upów.

Przełomowe projekty

To praktyka stosowana m.in. przez prezydenta Stanów Zjednoczonych. Poza Barackiem Obamą na takie rozwiązania stawiał również brytyjski gabinet Davida Camerona. Nieoficjalnie wiadomo, że również polski rząd, wzorując się na doświadczeniach brytyjskich, rozważa zaproszenie młodych, innowacyjnych firm do udziału w misjach handlowych.

– Z pewnością ułatwiłoby to rodzimym start-upom wchodzenie na rynki międzynarodowe – komentuje Eliza Kruczkowska, dyrektor ds. rozwoju innowacji w Polskim Funduszu Rozwoju (PFR), a niedawno prezes fundacji Startup Poland.

Reklama
Reklama

Być może pierwsza grupa spółek, które będą miały okazję pojechać z oficjalną rządową lub prezydencką delegacją, zostanie wybrana już we wtorek. W Pałacu Prezydenckim odbędzie się bowiem spotkanie branży z głową państwa. – Będzie miało charakter tzw. pitchu, czyli każdy start-up będzie miał cztery minuty, by jak najlepiej zaprezentować projekt – wyjaśnia Kruczkowska.

Projekty przedstawi dziesięć firm z różnych branż, takich jak biotechnologie, internet rzeczy, fintech, energetyka, rozszerzona rzeczywistość czy robotyka. Poza uznaniem prezydenta start-upy będą mogły uzyskać też realne wsparcie, wśród gości będą bowiem przedstawiciele funduszy inwestycyjnych oraz ambasadorzy, np. Izraela czy Hiszpanii.

Lista start-upów, które zaprezentują się przed prezydentem, jest imponująca. – Są tam projekty, które mogą być przełomowe w skali świata – przekonuje dyrektor w PFR.

Globalne aspiracje

Wśród firm jest m.in. NanoSanguis, wywodząca się z Laboratorium Inżynierii Biomedycznej Politechniki Warszawskiej. Opracowała technologię sztucznej krwi. – Co dwie sekundy na świecie ktoś potrzebuje krwi. Rozwiązaniem problemu może być w przyszłości rozwijana przez nas technologia wytwarzania syntetycznego nośnika tlenu – mówi Agata Stefanek, prezes NanoSanguis.

Produkt, w przeciwieństwie do pobranej od dawców krwi naturalnej, będzie mógł być przechowywany w szpitalu przez co najmniej rok. Co więcej, będzie stosowany niezależnie od grupy krwi pacjenta. Ale sztuczna krew ma również olbrzymi potencjał w transplantologii.

– Obecnie organy przed dokonaniem przeszczepu są przechowywane i transportowane w stanie hipotermii, przez co wiele transplantacji kończy się niewydolnością przeszczepianego organu. System do przechowywania i transportu organów oparty na naszym syntetycznym nośniku tlenu może zapewnić organom fizjologiczne warunki przechowywania poza organizmem człowieka i być może pozwoli nawet na ich regenerację – dodaje prezes Stefanek.

Reklama
Reklama

Na liście start-upów są ponadto: Photon Entertainment (stworzył interaktywnego robota, który pozwala dzieciom stawiać pierwsze kroki w świecie programowania), Kontakt.io (rozwija technologię tzw. beaconów – czujników komunikujących się ze smartfonami), a także producent dronów FlyTech UAV oraz Nexbio (firma biotechnologiczna oferująca rozwiązania dla przemysłu spożywczego), Migam (tworzy cyfrowe rozwiązania dla głuchych), SatAgro (analizuje pomiary satelitarne na użytek gospodarstw rolnych), VoicePin (opracowała system weryfikacji głosem) czy Silvair (wdraża w budynkach inteligentne oświetlenie) oraz Reality Games (wykorzystała w grach rozszerzoną rzeczywistość jeszcze przed sukcesem „Pokemon Go".

Wszystkie te technologie z powodzeniem mogą być rozwiązaniami globalnymi. Dziś jednak ponad połowa polskich start-upów koncentruje się na rodzimym rynku, zamiast eksportować. Dla porównania, ten odsetek w Belgii czy Austrii wynosi odpowiednio 29 i 23 proc. Coraz więcej krajowych start-upów powstaje jednak, nastawiając się od razu na zagraniczną ekspansję. – To świadczy o dojrzewaniu branży – zaznacza Szymon Niemczura, prezes Kontakt.io.

Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama