Reklama

Więcej państwa w bankach ograniczy konkurencyjność?

Rząd kontroluje już banki mające blisko 40 proc. udziałów w rynku. Zdaniem S&P może się przez to pogorszyć ich zyskowność i profil ryzyka.

Analitycy S&P w ramach raportu BICRA (ocena ryzyka krajowego sektora bankowego) sklasyfikowali polski sektor w grupie 5 (w dziesięciostopniowej skali – im niższa nota, tym niższe ryzyko), czyli podobnie jak przed rokiem. Na ten wynik złożyły się dwie oceny ryzyka: dotyczące gospodarki i samego sektora bankowego.

Lepsza ocena gospodarcza

W obu przypadkach również utrzymano notę 5. W części dotyczącej gospodarki trend podniesiono na stabilny z negatywnego, głównie z powodu podwyższenia tempa wzrostu polskiej gospodarki, mniejszego ryzyka konwersji kredytów mieszkaniowych, zmniejszenia obaw o niezależność instytucji nadzorczych i banku centralnego.

W przypadku oceny samego sektora bankowego trend pozostaje negatywny (m.in. za sprawą wejścia w życie podatku bankowego obniżającego ich rentowność), ale zmieniły się czynniki o tym decydujące. – Rok temu wynikało to głównie z obaw o kosztowną dla banków konwersję hipotek walutowych po kursie znacznie niższym niż bieżący, ale teraz takie ryzyko kosztownego rozwiązania jest mniejsze. Znaczenia nabrało natomiast ryzyko wynikające z istotnego wzrostu zaangażowania polskiego państwa w sektorze bankowym, co może negatywnie wpływać na konkurencyjność instytucji finansowych w Polsce – wyjaśnia Michał Selbka, analityk agencji S&P i współautor raportu BICRA. Zaznacza, że w Polsce obecność państwa w akcjonariacie banków nie wynika z konieczności ich ratowania, jak to bywało za granicą, ale jest efektem działań proaktywnych.

Na początku czerwca pakiet kontrolny Pekao został przejęty przez PZU i Polski Fundusz Rozwoju, więc państwo kontroluje dwa największe banki (PKO BP i Pekao), mające 30 proc. udziałów rynkowych, co, jak podkreśla Selbka, jest zjawiskiem rzadkim. Do tego państwo kontroluje jeszcze m.in. Aliora, Bank Ochrony Środowiska i Bank Pocztowy, więc łączny udział rynkowy państwowych banków to blisko 40 proc.

– Państwo nie zawsze ma interesy zgodne z akcjonariuszami, więc jego rosnące zaangażowanie w sektorze może przełożyć się na gorszą zyskowność banków i profil ryzyka. Ale na razie tego nie obserwujemy, dlatego będziemy przyglądać się, jak państwo podejdzie do tych inwestycji – czy będzie inwestorem pasywnym, typowo finansowym, czy aktywnie włączającym się w zarządzanie – zaznacza Michał Selbka.

Reklama
Reklama

Jako silną stronę polskich banków wskazano: dobrze zbalansowaną i rozwijającą się gospodarkę, mocną pozycję kapitałową banków oraz stabilne na poziomie systemowym finansowanie oparte na depozytach klientów, wspierane w razie potrzeby dostępem do rynku dłużnego. Jako słabe strony wskazano: wysoki udział długoterminowych hipotek walutowych oraz niższą niż w innych krajach zdolność sektora prywatnego do obsługi długu wyrażonego w dolarach.

Małe nie zaszkodzą

Zdaniem S&P sytuacja SKOK-ów i banków spółdzielczych nie zagraża systemowi bankowemu w Polsce ze względu na stosunkowo niewielką skalę tych instytucji. – Pozytywny jest fakt objęcia ich kilka lat temu nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego. Upadłości kilku z nich wynikały z ich własnych problemów – argumentuje Selbka.

W ostatnich miesiącach upadło już kilka kas spółdzielczych, na szczęście były one niewielkie – miały depozyty warte od kilkudziesięciu do 200 mln zł.

Banki
Czy banki kupują za dużo rządowego długu? Nadzór przygląda się sytuacji
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Banki
Wielka awaria w PKO BP. Klienci nie mają dostępu do swoich kont
Banki
Szef Erste o przejęciu Santander BP: Dla nas to kamień milowy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Banki
Kredyt wraca do gry. Ożywienie na rynku w 2026 roku
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama