fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Węgiel

Jak Polska Grupa Górnicza zysk wydobyła

123RF
Za 15 mln zł zysku firmy w październiku kryje się interwencyjny zakup węgla przez Agencję Rezerw Materiałowych.

– Październik, to pierwszy miesiąc, kiedy Polska Grupa Górnicza (PGG) osiągnęła 15 mln zł zysku – ogłosił w minionym tygodniu w Katowicach wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. Skąd tak dobre wyniki spółki, która jeszcze w końcu września miała ponad 360 mln zł straty netto?

Jak ustaliła „Rzeczpospolita", niespodziewane zyski to efekt sprzedaży na przełomie września i października 1,38 mln ton węgla energetycznego Agencji Rezerw Materiałowych. To państwowa agencja, która interwencyjnie skupuje nadwyżki węgla za pieniądze z rządowych dotacji.

Manewr ze skupem przez agencję zastosowano już pod koniec ubiegłego roku, ratując Kompanię Węglową. 31 grudnia agencja dostała 380-milionową dotację na zakup interwencyjny 6 mln ton węgla zalegającego na zwałach. To kolosalna suma – stanowiła ponadtrzyletni budżet agencji. W ten sposób kopalnie otrzymały kroplówkę na działanie w pierwszych miesiącach tego roku. Przejadły je, a Kompanii Węglowej nie udało się uratować. Na jej gruzach powstała PGG.

Agencja Rezerw Materiałowych już latem kupiła 800 tys. ton od PGG, która miała problemy ze sprzedażą. Jakie były powody zakupu sprzedaży wielkiej ilości węgla jesienią, w najlepszym dla górnictwa okresie przed sezonem grzewczym?

– Zakres i wielkość kontraktacji PGG są objęte tajemnicą przedsiębiorstwa – stwierdza Tomasz Głogowski, rzecznik grupy.

Z naszych ustaleń wynika, że agencja zapłaciła PGG blisko 223 mln zł, po 161 zł za tonę, znaczenie powyżej cen rynkowych węgla energetycznego, którego wartość przelicza się na gigadżule. PGG sprzedała po blisko 9,9 zł za GJ, kiedy w tym czasie ceny rynkowe sięgały 8,5 zł.

Wiadomo jednak, że rządowi, jak i samej spółce zależy na zmniejszaniu jej strat z poprzednich miesięcy. Jak już pisaliśmy, prognozy we wrześniu mówiły o miliardzie złotych możliwej straty na koniec roku. PGG zapewniała, że strata ma być znacznie mniejsza. Jak podał na konferencji wiceminister Tobiszowski, strata spółki na koniec roku ma wynieść ok. 400 mln zł, wobec zakładanych w biznesplanie 370 mln zł.

Sytuacja spółki nie jest różowa. Według naszych informacji PGG już szuka ponad 300 mln zł na styczniowe wypłaty dla górników. Banki odmówiły spółce, dlatego w listopadzie wystąpiła ona do udziałowców o pieniądze tytułem przedpłaty. Ale właściciele Grupy odmówili.

Przedłuża się sprawa pomocy dla Katowickiego Holdingu Węglowego, który miał otrzymać 700 mln zł do końca roku na restrukturyzację. Niespodziewanie pod koniec października Ministerstwo Energii zaczęło rozważać połączenie KHW z PGG. Decyzja miała zostać ogłoszona w minionym tygodniu, ale tak się nie stało. – Nie skończyliśmy jeszcze rozmów z wierzycielami holdingu, dlatego trudno dzisiaj przekazać ostateczną decyzję – powiedział minister energii Tchórzewski.

Holding winny jest instytucjom finansowym ponad 1 mld zł z tytułu obligacji, ale jego zobowiązania ogółem sięgają 2,5 mld zł.

Okazuje się też, że nie tylko banki hamują pomysł z połączeniem dwóch węglowych spółek. Jest poważna przeszkoda prawna. KHW bezpośrednio należy do Skarbu Państwa, a PGG ma państwowych udziałowców. Nie można po prostu przekazać dwóch najlepszych kopalni KHW do PGG. Musiałby zostać ogłoszony przetarg na sprzedaż majątku, konieczna byłaby wycena kopalni.

– To nie jest proces ani szybki, ani łatwy, a czas działa na niekorzyść spółki – tłumaczy osoba z branży górniczej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA