Według Onetu nagła dymisja Czuchwickiego może być efektem wojny Mateusza Morawieckiego, który przejął kontrolę nad KNF, ze Zbigniewem Ziobrą, którego stronnikiem jest Bierecki.

Oficjalnie Czuchwicki odszedł, ponieważ kończył się termin obowiązywania jego umowy o pracę. Jednak według Onetu jego następca został powołany 12 kwietnia, a umowa Czuchwickiego kończyła się 30 czerwca, czyli ponad dwa miesiące później. Został też zwolniony z obowiązku świadczenia pracy.

Według KNF przyczyną dymisji ma być też wejście w życie nowej struktury urzędu wiążące się m.in. z malejącą liczbą kas spółdzielczych i ich ograniczonym znaczeniem dla rynku finansowego i jego stabilności oraz z intensywnym rozwojem rynku usług płatniczych w Polsce (departament nadzorowany przez Czuchwickiego zajmował się też instytucjami płatniczymi). Informacje KNF mają potwierdzenie w liczbach. Kas ubywa, bo poupadały lub uratowały i wchłonęły je banki. Na koniec września było ich już tylko 33, ich aktywa stanowią już tylko 7 proc. aktywów całego sektora finansowego.

Czuchwicki nadzorował SKOK-i w KNF od lipca 2018 r., został powołany przez ówczesnego szefa nadzoru Marka Chrzanowskiego, o którym zrobiło się głośno w listopadzie za sprawą afery taśmowej KNF. Czuchwicki jest wychowankiem Grzegorza Biereckiego, twórcy systemu SKOK, dziś senatora PiS i przyjaciela Zbigniewa Ziobry. Z kolei za zwolnieniem urzędnika ma stać nowy szef KNF, prof. Jacek Jastrzębski, o którym mówi się, że ma poparcie premiera Mateusza Morawieckiego.