fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Rynek nieruchomości. Nowe orzeczenia sądu

123RF
Właściciel nieruchomości może kwestionować miejscowy plan, nawet jeżeli nie obejmuje jego posesji. Wystarczy, że ma negatywny wpływ na jakość jego życia – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.

W grudniu sądy nie narzekały na brak pracy. Jak co miesiąc przedstawmy wybrane orzeczenia, mogące mieć znaczenie dla rynku nieruchomości.

Odrolnienie gruntu

Minister rolnictwa nie może blokować inwestycji, zasłaniając się bezpieczeństwem żywnościowym kraju. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę tego ministra. Nie chciał on wydać zgody na odrolnienie 90 hektarów ziemi. Zdaniem NSA szef resortu rolnictwa nie wziął pod uwagę interesu społecznego. W gminie Karlino jest wysoka stopa bezrobocia i potrzebny jest rozwój gospodarczy gminy.

O zmianę kwalifikacji gruntów od dawna ubiegał się burmistrz Karlina. Otrzymał pozytywną opinię marszałka województwa zachodniopomorskiego.

Minister dwukrotnie odmówił zmiany kwalifikacji ziemi. Przyznał, że usytuowanie tej nieruchomości nie jest zbyt dobre, gdy chodzi o uprawę roli. Niemniej jest to ziemia klasy III, a tylko 25 proc. gruntów w Polsce jest tak żyznych.

W międzyczasie, gdy toczyło się postępowanie o odrolnienie gruntów, na terenie m.in. gminy Karlino została ustanowiona Słupska Specjalna Strefa Ekonomiczna, a nieruchomość znalazła się w jej granicach. Co ciekawe, w tym celu Rada Ministrów wydała rozporządzenie, które pozytywnie wcześniej zaopiniował... minister rolnictwa.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 grudnia 2016 r. Sygnatura akt: II OSK 613/15

Zasiedzenie działki

Samoistny posiadacz nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste może nabyć jej własność przez zasiedzenie. Taką uchwałę podjął Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów.

Problem na tym tle pojawił się w 2014 r. Małżeństwo D. wystąpiło do sądu rejonowego o zasiedzenie trzech niezabudowanych działek, a ten się na to zgodził. Wcześniej ustalił, że grunt został oddany w użytkowanie wieczyste spółdzielni pracy. Przed laty ogłoszono jej upadłość, a syndyk część majątku sprzedał. Nie dotyczyło to jednak trzech działek przylegających do posesji małżeństwa D. Natomiast właścicielem spornego gruntu w wyniku komunalizacji stało się miasto. I to ono odwołało się do Sądu Okręgowego od postanowienia w sprawie zasiedzenia. Sąd przychylił się do skargi miasta. Według niego nie można zasiedzieć własności nieruchomości, jeżeli jest na niej ustanowione prawo użytkowania wieczystego.

Małżeństwo D. wystąpiło ze skargą do Sądu Najwyższego.Trzyosobowy skład SN nabrał wątpliwości i wystąpił z pytaniem prawnym do powiększonego składu siedmiu sędziów.

Uchwała Sądu Najwyższego z 5 grudnia 2016 r. Sygnatura akt: III CZP 57/16

Opłata za zmianę celu

Ogólne zarządzenie prezydenta Krakowa nie jest podstawą prawną do pobierania opłaty za zmianę celu, na jaki ustanowiono prawo użytkowania wieczystego gruntu.

Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że Kraków bezprawnie żądał od deweloperów wysokiej opłaty za zmianę celu przeznaczenia prawa użytkowania wieczystego gruntu. Chodziło o przekwalifikowanie tego prawa z usług na mieszkaniówkę. Opłata z tego tytułu wynosiła 25 proc. wartości nieruchomości.

Dwaj deweloperzy postanowili wybudować budynki wielorodzinne, jeden na Podgórzu, a drugi w śródmieściu Krakowa. Właścicielem gruntu był Skarb Państwa. Przedsiębiorcy zwrócili się więc do prezydenta Krakowa (jako reprezentanta SP) o zmianę celu, na jaki ustanowiono prawo użytkowania gruntu. Gdyby miasto się zgodziło, płaciliby 1 proc. zamiast 3 proc. stawki rocznej opłaty za użytkowanie. Władze Krakowa zażądały opłaty za zmianę celu. Obie firmy nie zapłaciły jej i odwołały się.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 13 grudnia 2016 r. Sygnatura akt: II OSK 1622/16

Kwestionowanie planu

Skoro pod oknami mieszkań będzie centrum handlowe, mieszkańcy mają prawo się temu sprzeciwić.

Tak rozstrzygnął Naczelny Sąd Administracyjny. Orzekł też, że spółdzielnia mieszkaniowa SAM-81 z Warszawy może kwestionować ustalenia miejscowego planu dla części warszawskich Kabat, choć nie dotyczy on bezpośrednio jej nieruchomości. Zdaniem NSA nie ma to znaczenia. Plan będzie miał bowiem wpływ na jakość życia jej mieszkańców. W związku z tym trzeba wziąć pod uwagę także ich racje.

Sporny miejscowy plan przewiduje m.in. rozbudowę centrum handlowego, budowę pętli autobusowej oraz parkingu. Przeciwko takim zapisom w imieniu swoich mieszkańców protestowały władze spółdzielni mieszkaniowej SAM-81. Okazało się bowiem, że okna części mieszkań mają się znajdować w odległości 30 m od tego centrum. Zwiększy się też hałas, emisja spalin, wystąpią problemy z dojazdem do bloków.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w ogóle nie rozstrzygał sporu merytorycznie. Uznał, że spółdzielnia nie może kwestionować tego planu, bo nie udowodniła, że został naruszony jej interes prawny. Według NSA władze miasta i WSA zastosowały zbyt wąską wykładnię art. 101 ustawy o samorządzie gminnym, prowadzącą do absurdalnego wniosku, że tylko inwestor może skarżyć plan. Tymczasem prawo do tego mają również właściciele nieruchomości, na które plan będzie miał wpływ. Zgodnie bowiem z art. 140 kodeksu cywilnego właściciel może korzystać z nieruchomości w granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego. Nie może być również tak, że jeden właściciel ponad miarę utrudnia innym korzystanie z ich własności. WSA w ogóle nie pochylił się nad tym problemem i poprzestał na stwierdzeniu braku legitymacji procesowej.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 grudnia 2016 r. Sygnatura akt: II OSK 743/15

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA