fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Najlepsze uczelnie ekonomiczne w Polsce. SGH po raz trzeci króluje na podium

Fotorzepa, Magda Starowieyska
Szkoła Główna Handlowa uzyskała najlepsze wyniki w trzech na cztery kategorie naszego zestawienia.

SGH zdecydowanie wyprzedziła pozostałe uczelnie ekonomiczne w rankingu. Ma ponad 23-punktową przewagę nad Akademią Leona Koźmińskiego, jedyną uczelnią niepubliczną w naszym zestawieniu, która ponownie zajęła drugie miejsce na podium. Ponad 32 punkty dzielą też lidera od Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, który po raz kolejny utrzymał trzecią pozycję.

Niezależnie od wprowadzonych w tym roku zmian w metodologii zestawienia, jego czołówka pozostała niezmieniona. Tym bardziej że zdobywcy dwóch pierwszych miejsc bardzo dobrze wypadają w najważniejszej obecnie kategorii, w której porównujemy uczelnie pod względem karier ich absolwentów.

 Przeczytaj też rozmowę z rektorem Szkoły Głównej Handlowej Marek Rockim: SGH kształci liderów i pracodawców.

 

Absolwent doceniony

SGH może się chlubić tym, że jej absolwenci nie tylko najszybciej spośród sześciu ocenianych uczelni znajdują pracę po studiach (średnio wystarcza im na to 1,7 miesiąca), ale też najlepiej zarabiają. Wypadają świetnie także na tle średniego wynagrodzenia w miejscu swojego zamieszkania. Ich średnie zarobki w pierwszym roku po uzyskaniu dyplomu sięgają 5,1 tys. zł brutto. To prawie o jedną piątą więcej, niż wynosiła przeciętna płaca w gospodarce narodowej w minionym roku i prawie 10 proc. powyżej średniej z powiatów, gdzie mieszkają.

Z najnowszego ogólnopolskiego badania ekonomicznych losów absolwentów polskich uczelni (ELA) wynika też, że absolwent SGH zarabia prawie dwukrotnie więcej, niż wynosi średnie wynagrodzenie po studiach z dziedziny nauk ekonomicznych (2,7 tys. zł brutto), którzy pierwszą pracę po studiach znajdują po prawie 2,8 miesiąca.

Kliknij w ilustrację z tabelą, żeby otworzyć ją w pełnym wymiarze w formacie PDF.

Zobacz też ranking najlepszych wydziałów ekonomicznych w Polsce.

Zdecydowanie – bo prawie o 50 proc. – przewyższają też średnią z ELA płace absolwentów Akademii Leona Koźmińskiego, które w rok po dyplomie wynoszą średnio nieco ponad 4 tys. zł. Osoby kończące tę uczelnię mogą się też pochwalić największym tempem wzrostu wynagrodzenia w ostatnich latach, choć na tle płac w miejscu ich zamieszkania nie wypadają już tak dobrze (0,85 proc. średniej).

Zdobyć olimpijczyka

Spośród absolwentów wszystkich ocenianych w rankingu uczelni osoby kończące ALK najpóźniej podejmują też pierwszą pracę po uzyskaniu dyplomu (po 2,3 miesiąca). Być może wpływa na to fakt, że spora część studentów ALK to dzieci przedsiębiorców, które mając zapewnioną pracę w rodzinnych firmach, nie muszą się spieszyć z jej rozpoczęciem.

Szybciej znajdują zatrudnienie po studiach absolwenci Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, który jednak spośród uczelni na podium wypadł najsłabiej w kategorii porównującej kariery absolwentów. To skutek niezbyt wysokich zarobków w pierwszym roku po uzyskaniu dyplomu (nieco ponad 3 tys. zł), które są o ponad jedną piątą niższe niż średnia płaca w ich miejscu zamieszkania.

Najsłabiej pod tym względem wypadł Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach, którego absolwenci w pierwszym roku po uzyskaniu dyplomu zarabiają tylko 63 proc. średniego wynagrodzenia w swoich powiatach. Być może ze względu na niezbyt wygórowane oczekiwania finansowe szybko znajdują pracę po studiach – prawie tak samo jak absolwenci SGH. To w połączeniu z dość dużą dynamiką względnego wskaźnika wzrostu ich zarobków sprawiło, że UEK ma trzeci wynik w karierze absolwentów.

Na punktację w tej kategorii może również wpływać jakość kandydatów, w tym olimpijczyków. Najwyższym odsetkiem laureatów olimpiad wśród osób przyjętych na studia w ostatnich dwóch latach może się pochwalić Szkoła Główna Handlowa (3 proc.).

Na drugim miejscu uplasował się tutaj Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu, który jednak udział olimpijczyków miał znacząco niższy niż SGH (0,7 proc.). Na studia w warszawskiej uczelni, która w tym roku wprowadziła dodatkowy egzamin wstępny, chętnych było o ponad 40 proc. więcej niż miejsc. Lider naszego rankingu skutecznie przyciąga też absolwentów innych uczelni na studia magisterskie – doceniają atut na rynku pracy, jaki daje dyplom SGH.

Oferta dla zdolnych

Łatwiej niż na SGH można się było dostać na studia na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach czy w Akademii Leona Koźmińskiego – choć tam również kandydatów było o jedną trzecią więcej niż miejsc. Może to dziwić w przypadku ALK, która jako uczelnia niepubliczna oferuje płatne studia.

Jak jednak w niedawnej rozmowie z „Rzeczpospolitą" podkreślał prof. Witold Bielecki, rektor Koźmińskiego, uczelnia ma system zachęt dla bardzo dobrych studentów – olimpijczycy studiują tam za darmo (i część z nich wybiera tę możliwość). Dodatkowo ALK ma też fundusz stypendialny Fundacji Koźmińskich dla najzdolniejszej młodzieży. – Z roku na rok rośnie liczba studentów z pierwszego wyboru, którzy już w czerwcu albo jeszcze przed maturą zapisują się do nas na studia – zaznaczał prof. Bielecki.

Największą konkurencję mieli w ostatnim roku chętni do nauki na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu, gdzie na studia dostał się niespełna co trzeci z kandydatów. Wrocławska uczelnia może się też pochwalić całkiem dobrymi zarobkami swoich absolwentów (pod tym względem wyprzedzają ją tylko SGH i ALK), którzy wchodzą na rynek pracy po ponad dwóch miesiącach od ukończenia studiów. Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu znalazł się też na trzecim miejscu pod względem jakości nauczania, a z kolei pod względem potencjału naukowego jest liderem zestawienia – m.in. dzięki swojej skuteczności w pozyskiwaniu środków na realizację projektów badawczych wypada tu nawet nieco lepiej niż SGH.

Otwartość na świat

Szkoła Główna Handlowa zdecydowanie wygrywa jednak w trzech na cztery kategoriach, w tym w jakości nauczania. Jest np. liderem pod względem liczby profesorów na tysiąc studentów i ma wysoki wskaźnik dostępności doktorów habilitowanych i doktorów, choć pod tym względem wyprzedził ją UEP, gdzie na tysiąc studentów przypada prawie 15 doktorów habilitowanych i 31 doktorów.

Wysoka jakość nauczania – potwierdzana przez międzynarodowe akredytacje oraz sukcesy w rankingach – pomaga w konkurencji o zagranicznych studentów. Zdecydowanym liderem pod względem umiędzynarodowienia jest SGH, do czego przyczynia się udział uczelni w elitarnym konsorcjum CEMS, które zrzesza 31 czołowych szkół biznesu, oraz w PIM (Partnership in International Management). Jako członek tego konsorcjum czołowych szkół biznesu na świecie SGH uczestniczy m.in. w międzynarodowym programie wymiany PIM, obejmującym studentów studiów magisterskich.

Tym co zdecydowało o zwycięstwie SGH w tej , była duża aktywność wyjazdowa studentów i doktorantów uczelni. O studentów i pracowników z zagranicy najbardziej skutecznie zabiega natomiast ALK, która od początku działalności stawia na umiędzynarodowienie i ma najwyższy odsetek cudzoziemców wśród studentów. Najniższy wynik w tej kategorii uzyskały uniwersytety we Wrocławiu i w Krakowie. Krakowska uczelnia w tym roku zajęła ostatnie miejsce, pomimo że całkiem dobrze wypada pod względem karier absolwentów. Jednak wynik Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie to niespełna połowa punktacji lidera rankingu. Miał na to wpływ m.in. najsłabszy spośród sześciu uczelni wynik w kategorii porównującej jakość nauczania, na co wpłynęła niewielka - na skalę UEK- dostępność profesorów i doktorów habilitowanych.

Pełny ranking uczelni ekonomicznych, wraz ze szczegółowymi tabelami już jutro w specjalnym dodatku do „Rzeczpospolitej" oraz w tym artykule na RP.pl.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA