fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Rabaty dla klientów, by odchodzili od diesli

123RF
Niemiecki minister transportu rozmawia z producentami, ile pieniędzy powinni oferować klientom, by zamieniali stare diesle na nowe samochody - podał "F.A.Z."
Dziennik przytoczył słowa Andreasa Scheuera, że niemieckie firmy samochodowe powinny oferować właścicielom starszych diesli atrakcyjne zachęty do ich zamiany, ale dodał, że państwo nie da na to pieniędzy. - Rząd nie jest dealerem samochodowym - powiedział.

Istniejące lub planowane lokalnie przepisy o środowisku mogą objąć wkrótce zakazem wjazdu do kilku miast 1,3 mln starszych diesli. Minister uważa, że ich właścicielom należy proponować atrakcyjne zachęty, natomiast dostosowywanie tych pojazdów do nowych norm powinno wchodzić w grę tylko wówczas, gdy będzie uzasadnione technicznie i ekonomicznie.

Sektor motoryzacji był przeciwny instalowaniu w starszych pojazdach dodatkowych urządzeń kontroli emisji spalin ze względu na ogromne koszty, szacowane na miliardy euro.

Według ministra Scheuera, 3,1 mln pojazdów z dieslami spełniających normę Euro-4 i 3,5 mln z norma Euro-5 można dostosować, natomiast koszt takiego dostosowania starszych wersji wynosiłby co najmniej po 3 tys. euro.

Kanclerz Merkel powierzyła mu zadanie przygotowania rozwiązania problemu starszych diesli, aby nie doszło do zakazów wjazdu na dużą skalę.

Bundesbank ocenia sektor motoryzacji

Gospodarka Niemiec odczuła latem spadek produkcji samochodów, ale produkcja ta może wzrosnąć po dostosowaniu się firm do nowej procedury testowania emisji spalin WLTP - uznał Bundesbank we wrześniowym raporcie.

Wejście w życie nowej procedury od 1 września utrudniło niektórym firmom uzyskanie homologacji, produkcja zmalała także, bo salony oferowały duże rabaty, aby pozbyć się wcześniej zapasów.

" Z chwilą, gdy problem przestawienia się przemysłu samochodowego na nową normę zostanie uregulowany, tempo wzrostu w skali makro może znacznie zwiększyć się. W środowisku ludzi interesów nastroje są pozytywne, poprawiły się lekko w sektorze według ankiet instytutu Ifo, co wskazuje, że gorszy okres był przejściowy" - stwierdził bank centralny w swym raporcie.

Minister gospodarki, Peter Altmaier zakłada dla całego roku wzrost o ok. 2 proc.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA