BMW poinformował, że od 20 sierpnia będzie zapraszać w Korei do swych stacji właścicieli 106 tys. diesli, w tym 520d z powodu wady w systemie przekierowywania spalin, która była powodem powstawania ognia.
"FAZ" dodał, że w Europie akcją przywoławczą zostanie objęte 324 tys. diesli, w Niemczech 96 300 samochodów, z powodu wadliwego działania modułu przekierowywania spalin, w których trzeba będzie wymienić wadliwy moduł.
BMW dowiedział się o problemie w 2016 r., ale dopiero w czerwcu ustalił jego przyczynę.
Czytaj także: Wadliwe hamulce opóźniają dostawę BMW do Chin
Koreański resort transportu wezwał kierownictwo firmy do współpracy w prowadzonym od 16 lipca postępowaniu wyjaśniającym, bo jego zdaniem nie dostarczono mu dokumentacji związanej z tą sprawą. W ubiegłym tygodniu minister Kim Hyun-mee zapowiedział staranne i przejrzyste zbadanie sprawy i drogę sądową w razie konieczności.
13 koreańskich właścicieli aut BMW wystąpiło z pozwem zbiorowym przeciwko producentowi domagając się odszkodowania po 5 mln wonów (4400 dolarów), bo boją się używać swych samochodów z powodu groźby pożaru.
BMW jest drugim pod względem popularności w Korei zagranicznym producentem pojazdów, w 2017 r. sprzedał 59 624 samochody osiągając ponad dwukrotny wzrost w ciągu 5 lat i ustępuje jedynie Mercedesowi. Umowy o wolnym handlu Korei z UE i ze Stanami pozwoliły zwiększyć udział rynkowy firm zagranicznych do 15 proc. z niecałego procenta w 2001 r.