fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Świnoujście: Polacy muszą płacić niemiecką opłatę klimatyczną

Plaża w Ahlbeck
Fotorzepa, Łukasz Solski
Polscy turyści w Świnoujściu muszą bardzo uważać gdzie spacerują. Jeśli przekroczą granicę z Niemcami zostaną zmuszeni do zapłacenia opłaty klimatycznej.

Co roku lokalne media w Świnoujściu przypominają, że nawet krótki pobyt po niemieckiej stronie granicy wiąże się z koniecznością zapłacenia 2,5 euro opłaty klimatycznej, zwanego po niemiecku kurtaxe. Mimo to turyści co roku są zaskoczeni.

 

Niemieccy kontrolerzy są bezwzględni, nawet dla osób, które na niemieckiej plaży spędziły zaledwie kilka minut. Jadąc do nadgranicznych kurortów trzeba w specjalnym automacie kupić bilet, jeśli turysta nie będzie miał biletu, opłatę musi uiścić u kontrolera.

 

Dzieci do lat 10 zwolnione są z opłaty, a starsze płacą 1,25 euro. Cennik obowiązuje od 1 maja do 30 września, a poza sezonem płaci się połowę mniej.

 

O konieczności zakupienia biletu w automatach przy plaży i deptaku informują specjalne tablice w języku niemieckim i polskim ustawione na terenie przygranicznych gmin Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin.

 

Jednocześnie lokalne media ostrzegają, by uważać na oszustów podających się za kontrolerów. Prawdziwy kontroler pobiera opłaty tylko w euro i wydaje pokwitowania. Niemcy nie mogą pobierać opłaty klimatycznej w złotówkach.

 

Opłata klimatyczna jest pobierana także w Świnoujściu. Jednak egzekwowana jest wyłącznie przy zakupie noclegu. Nie płacą jej turyści jednodniowi.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA