fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy Rzeczpospolitej

Polacy ruszyli na zakupy w sieci

Adobe Stock
Rozwój handlu internetowego w 2020 r. to była istna eksplozja. Choć zyskiwał mocno od wielu lat, to pandemia zdecydowanie nakręciła dotychczasowe trendy.

Polski handel internetowy rośnie w tempie dwucyfrowym od wielu lat, ale pandemia spowodowała jeszcze intensywniejszy zwrot konsumentów w tym kierunku. Przy zamkniętych w większości sklepach stacjonarnych online stał się jedyną opcją na zakupy w wielu kategoriach, dlatego Polacy tłumnie ruszyli na podbój e-sklepów.

Jak wynika z danych zebranych przez Statista.com, 12 mld dol. wyniosły wydatki internetowe tylko na pięć głównych kategorii produktów. To 2,3 mld dol. więcej niż w 2019 r., co oznacza skok o niemal 25 proc. Z wcześniejszych danych m.in. organizacji eCommerce Europe wynikało, że polski rynek mógł urosnąć nawet ponad 30 proc., co było najlepszym wynikiem w Europie.

i wygodnie

– Udział sprzedaży internetowej w handlu detalicznym wciąż pozostaje stosunkowo niski. Według Santander Bank w 2020 r. covid podniósł ten wskaźnik z 5,5 proc. do spodziewanych 8 proc. W kwietniu i maju, czyli w okresie twardego lockdownu, sięgnął on aż 12 proc. – mówi Bartosz Ferenc, założyciel Sembot.com, jednej z największych agencji Google Ads w Polsce.

Z ostatnich danych GUS wynika, że udział sprzedaży przez internet w handlu detalicznym spadł w lutym do 8,6 proc. z 9,8 proc. w styczniu. – Dziś już nikt nie pyta o to, czy będziemy obserwować kontynuację wzrostowego trendu tego sektora, dyskusja dotyczy raczej dynamiki tego wzrostu. Ponieważ kolejne relacje z frontu walki z koronawirusem przynoszą nowe zwroty akcji, w tym w gospodarce – mówi Grzegorz Rudno-Rudziński, partner zarządzający w Unity Group. – Jeśli obostrzenia nie zostaną poluzowane lub wręcz dojdzie do ich zaostrzenia, będzie to sygnał, że mamy do czynienia ze stanem docelowym, przynajmniej w średnim horyzoncie. Wtedy należy spodziewać się wzrostów w przedziale 20–25 proc. – dodaje.

– E-commerce nadal jest w długoterminowym trendzie wzrostowym, a Polacy na stałe przenieśli dużą część zakupów do internetu. Otwarcie 1 lutego sklepów w galeriach handlowych tylko lekko skorygowało tę tendencję – mówi Piotr Szymczak, dyrektor operacyjny PayPo, lidera rynku odroczonych płatności w Polsce. Z tej formy skorzystało już blisko 400 tys. osób, realizując ponad 3 mln transakcji w 2020 r.

– Siła e-commerce nie jest tylko kwestią strachu przed zakażeniem, to bardziej świadomość i zbudowane na pandemicznych doświadczeniach przekonanie, że coraz więcej niezbędnych rzeczy można już kupić online – dodaje.

Wyzwanie dla firm

2020 r. oznaczał dla wielu firm mocne przestawienie modeli na rozwój segmentu online, często jedynej opcji na handel. Grupa CCC podała, że jej sklep eobuwie w 2020 r. zwiększył sprzedaż o 52 proc., do 2,2 mld zł. – Odnotowaliśmy istotny wzrost sprzedaży z racji czasowego zamknięcia sklepów stacjonarnych w listopadzie ubiegłego roku. Podczas gdy tradycyjne sklepy zostały wyłączone z handlu, my byliśmy w stanie realizować naszą strategię i sprzedawać produkty – mówi Krzysztof Bajołek, prezes Answear.com. W 2020 r. przychody platformy zwiększyły się o 31 proc. r./r., do 408 mln zł. – Zdecydowana większość klientów doceni zalety zakupów przez internet i pozostanie w sferze online – dodaje.

Również Allegro, największy e-sprzedawca w kraju, ma za sobą doskonały rok. W 2020 r. sprzedaż na platformie wyniosła 35,1 mld zł i była 54 proc. wyższa niż rok wcześniej. Przychody m.in. z tytułu prowizji wyniosły niemal 4 mld zł. Spółka spodziewa się, że w 2021 r. sprzedaż na platformie wzrośnie o górne kilkanaście procent r./r., przychody netto grupy wzrosną znacząco ponad 20 proc. r./r. – Na koniec roku mieliśmy 128 tys. sprzedawców oraz 13 mln kupujących. W 2020 r. było ich więcej niż kiedykolwiek. Średnio wydatki na jednego kupującego wzrosły 36 proc., do 2,7 tys. zł – mówi Francois Nuyts, prezes Allegro.

Również marka Gatta umacnia sprzedaż w kanale e-commerce, w styczniu i lutym 2021 r. zanotowała wzrost sprzedaży o 400 proc. r./r. Przy czym ponad 70 proc. ruchu pochodzi z urządzeń mobilnych. – Rozwój w e-commerce jest jednym z ważniejszych założeń planu odbudowy, jaki realizujemy. Nie rezygnujemy jednak z naszej szerokiej sieci partnerów i franczyzobiorców – mówi adw. Tomasz Henclewski, pełnomocnik spółki FERAX, z Kancelarii Henclewski & Wyjatek.

– Rynek handlu internetowego w ostatnim czasie doświadczył ogromnego przyśpieszenia. Przesiedliśmy się z wygodnego samochodu średniej klasy do bolidu Formuły 1. Rozwój w kolejnych latach nadal będzie postępował. Nawet jeśli nie będzie to prędkość bolidu F1, to na pewno bezpieczna i stabilna prędkość dobrej klasy samochodu – ocenia Arkadiusz Bulc, ekspert ds. e-commerce Blue Media. – W wielu branżach wciąż jest dużo przestrzeni na ulepszenie procesów zakupowych, wprowadzanie nowoczesnych technologii, polepszenie jakości obsługi klienta, wdrażanie nowoczesnych i wygodnych form płatności oraz sprawnych procesów logistycznych. Te inwestycje zarówno utrzymają nowych, pozyskanych w czasie pandemii klientów, jak i przyciągną kolejnych – prognozuje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA