Wczoraj rząd ogłosił stan zagrożenia epidemicznego w Polsce. Od dziś, od północy obowiązuje między innymi zakaz lotów do kraju, co oznacza, że żaden samolot rejsowy z zagranicy nie może wylądować na polskim lotnisku. Za granicą utknęły tysiące Polaków, którzy nie mają jak wrócić do domów.
CZYTAJ: Morawiecki: Przywracamy granice
Sekretarz stanu w MSWiA i członek sztabu kryzysowego powołanego przez rząd w związku z koronawirusem, Paweł Szefernaker, powiedział dziś w radiu RMF FM, że jest furtka w przepisach, która pozwala na zorganizowanie lotów czarterowych.
„LOT wspólnie z ambasadorami w innych państwach będzie monitorował sytuację. Jest taka furtka w tym rozporządzeniu, żeby była możliwość czarteru dla Polaków, którzy tego potrzebują. Ambasady, konsulowie – będzie o tym dzisiaj mowa – będą pomagać Polakom” – cytuje słowa Pawła Szefernakera serwis rmf24.pl.
„Będą dzisiaj komunikaty, bo od rana są sztaby kryzysowe we wszystkich ministerstwach. Będą komunikaty ministra infrastruktury, Urzędu Lotnictwa Cywilnego związane z tym, jak będą wyglądały przyloty nocne do Polski tak, aby one były dla ludzi, a nie przeciwko chorobie, nie przeciwko ludziom” – mówił Szefernaker. Podkreślił również, że LOT, tak jak inne spółki Skarbu Państwa, będzie pomagał w transporcie Polaków.
ZOBACZ TAKŻE: MSWiA informuje, co się zmienia na granicach
Wiceszef MSWiA powiedział też, że niektórzy obywatele być może będą musieli na własną rękę przylecieć „gdzieś blisko Polski”, by następnie lotem czarterowym lub autobusem dostać się do kraju.