Liczba rezerwacji na Wielkanoc wzrosła o ponad 25 procent, licząc rok do roku – podaje portal Nocowanie.pl. Mimo niepewnej sytuacji na Bliskim Wschodzie Polacy nie rezygnują więc z podróży, ale częściej wybierają kierunki bliższe, łatwiejsze do zaplanowania i dające większe poczucie przewidywalności.
Krócej, bliżej i bardziej spontanicznie
– Widzimy, że turyści nadal chcą wyjeżdżać, natomiast zmienia się sposób podejmowania decyzji. Coraz częściej są to krótsze pobyty w kraju, planowane bliżej terminu i powiązane z konkretną okazją lub wydarzeniem. Wielkanoc potwierdza, że krajowa turystyka zyskuje na znaczeniu, a wydarzenia sezonowe, takie jak jarmarki, skutecznie napędzają decyzje wyjazdowe. Krótkie, dobrze zaplanowane wyjazdy stają się naturalną odpowiedzią na zmieniające się otoczenie i nowy styl podróżowania Polaków – mówi ekspert Nocowanie.pl Agnieszka Rzeszutek, cytowana w komunikacie.
Jednym z takich impulsów są jarmarki i kiermasze wielkanocne, które w tym roku odbywają się głównie w drugiej połowie marca, jeszcze przed świętami przypadającymi na 5 kwietnia. W Krakowie zaplanowano je od 26 marca do 6 kwietnia, w Poznaniu od 21 do 29 marca, a w Warszawie od 24 marca do 3 kwietnia. Podobne wydarzenia odbywają się także w Gdańsku, Wrocławiu, Lublinie czy Szczecinie.
Czytaj więcej
Polska umacnia swoją pozycję na mapie podróży świątecznych, przyciągając zagranicznych turystów już nie tylko w Boże Narodzenie, ale też coraz licz...
Największym zainteresowaniem na wyjazd wielkanocny cieszą się zarówno tradycyjne kierunki wypoczynkowe, takie jak Zakopane, Kołobrzeg, Szklarska Poręba czy Karpacz, jak i miasta, które oferują dodatkową wartość w postaci wydarzeń i atrakcji dostępnych na miejscu.
Ceny noclegów idą w górę, choć nie wszędzie jest drożej
Wzrost popytu widać także w cenach noclegów. W wielu popularnych miejscach średni koszt za osobę za noc wzrósł nawet o kilkadziesiąt procent. W Kołobrzegu wyniósł on około 123 złote wobec 87 złotych rok wcześniej, a w Krakowie cena wzrosła ze 114 złotych do 137 złotych.
Jednocześnie w niektórych miejscach ceny pozostają stabilne lub lekko spadają. Tak jest między innymi w Gdańsku (111 złotych vs 134 złote rok wcześniej), Międzyzdrojach (98 złotych vs 109 złotych) czy Zakopanem (101 złotych vs 158 złotych).
Zmiany te pokazują ogólniejszy trend: podróżni nie rezygnują z wyjazdów, ale coraz częściej dostosowują je do aktualnej sytuacji i własnych potrzeb – uważa Nocowanie.pl. Zamiast dłuższych wyjazdów wybierają krótsze pobyty w Polsce, które można zaplanować szybciej i bez większego ryzyka. Na decyzje zakupowe wpływają także rosnące ceny paliw, które w obecnej sytuacji geopolitycznej dodatkowo skłaniają do wyboru bliższych kierunków i krótszych wyjazdów.
Czytaj więcej
W styczniu Polacy uplasowali się na samym szczycie turystycznych statystyk dwóch śródziemnomorskich wysp – Malty i Cypru – jako najliczniejsza grup...