Węgierska firma kosmiczno-obronna 4iG Space and Defence (4iG S&D) zawarła umowę na wyłączność z Tatra Trucks z Koprzywnicy na dystrybucję i sprzedaż pojazdów wojskowych i specjalistycznych tej firmy na Węgrzech.
Sprzedaż to jednak nie wszystko. Węgierska spółka jest od niedawna właścicielem Rába Automotive (74,34 proc. udziałów), która specjalizuje się w produkcji osi i stanie się drugim centrum produkcyjno-rozwojowym Tatry w Europie Środkowej.
Cel to 3 tysiące ciężarówek
Tatra należy do zbrojeniowej firmy Czechoslovak Group (CSG, kontroluje 65 proc. udziałów producenta ciężarówek) i ma portfel zamówień wypełniony na 3 lata. Cała grupa podaje, że wartość portfela zamówień sięga 11 mld euro.
Czytaj więcej
Europejskie Stowarzyszenie Przewoźników Ładunków Nienormatywnych (ESTA) wzywa unijnych regulatorów do zmniejszenia uciążliwości działania systemów...
W grudniu 2025 roku CSG ogłosiła zawarcie wartego około 1 miliarda dol. kontraktu z anonimowym azjatyckim klientem na dostawę 4000 wojskowych ciężarówek Tatra. Umowa ma zostać zrealizowana za pośrednictwem Tatra Defence Slovakia.
Także w grudniu 2025 roku Słowacja podpisała umowę ramową z Tatra Defence Systems na dostawę pojazdów wojskowych Tatra Force w wariantach 4×4, 6×6 i 8×8 w 24 konfiguracjach. Kontrakt przewiduje limit finansowy w wysokości 1,17 miliarda dol. netto dla zamówień składanych w okresie obowiązywania umowy.
Chorwacja oficjalnie przystąpiła w grudniu 2025 roku do międzynarodowej umowy ramowej na dostawę wojskowych pojazdów logistycznych Tatra T-815 od Tatra Defence, umożliwiając chorwackim siłom zbrojnym zamówienie do 420 pojazdów w konfiguracjach 6×6 i 8×8.
Do tego Tatra dostarcza podwozia dla DAF-a, który sprzedaje kompletne pojazdy dla wojska, np. ostatnio do Belgii. Z podwozi Tatry korzysta również Ukraina, montując na nich armatohaubice Bogdana.
Czytaj więcej
Branża kurierska spekuluje, że to chiński podmiot sięga po najdynamiczniejszą w Europie firmę kurierską.
Już pół roku temu właściciel Tatry powziął decyzję o inwestycji 7,3 mld koron czeskich (1,2 mld zł) w dwóch zakładach (ponad 2 mld koron w odlewni i kuźni w spółce zależnej Tatra Metalurgie) i w samej fabryce Tatra Trucks (4,9 mld koron), aby do 2030 roku podwoić produkcję do około 3 tys. ciężarówek rocznie (w 2024 roku firma wypuściła 1548 samochodów). Porozumienie z 4iG S&D pomoże w zwiększeniu produkcji komponentów.
Jelcz celuje w tysiąc aut
Jelcz nie może niestety konkurować z Tatrą, ponieważ sam jest zasypany zamówieniami. Od kilku lat zapowiada skokowy wzrost produkcji samochodów, ale z 500 do tysiąca. Podwrocławski producent spodziewa się, że zapotrzebowanie na jego ciężarówki wzrośnie w najbliższych kilku latach do 10 tys. sztuk.
Zainteresowanie nimi wyraża nie tylko polska armia, jednak do eksportu daleko, bowiem producent nie nadąża za popytem. Zaległości sięgają kilkuset samochodów i są tak duże, że wojsko obciążyło Jelcza karami za zwłokę; tylko w ramach jednej umowy programu „Wisła” sięgnęły one 10 mln zł.
Czytaj więcej
Wojna na Ukrainie pokazuje dobitnie jak ważna jest infrastruktura drogowa dopasowana do potrzeb ciężkiego transportu.
Jelcz przekazał montaż dwuosiowych modeli do Autosana, 3-osiowe ma produkować Wielton, Jelcz podpisał także porozumienie z Rafako, które ponoć także ma zająć się wytwarzaniem komponentów dla Jelcza. Okazało się, że do sprawnego przekazania produkcji potrzebna jest kompletna dokumentacja, a bez niej nowi wykonawcy muszą uczyć się na własnych błędach i rozruch montażu postępuje wolniej od zamierzeń.
Poprawy raczej trudno się spodziewać, należący do Polskiej Grupy Zbrojeniowej Jelcz ma co rok nowego prezesa i zarząd.