Andrzej Halicki z PO życzył prezydentowi głównie… zadowolenia rodaków:
Drogi Bronku. Mój prezydencie. Wszystkiego najlepszego, nie tylko zdrowia, pomyślności i samych sukcesów, ale także żebyś był zadowolony. Żeby faktem była Polska składająca się Polaków zadowolonych, a nie narzekających, żebyś oceniał to jako zadanie wykonane.
Z przymrużeniem oka złożył prezydentowi życzenia Ryszard Czarnecki z PiS:
Życzę głowie państwa, by nie popełniała gaf, bo robi to na konto nie swoje, a Polski. Aby już nigdy nie mówił, że Norwegia jest w Unii Europejskiej, aby nie nazywał duńskich kobiet "kaszalotami", bo to jednak nieładnie. A poza tym jak każdemu rodakowi, życzę zdrowia.
Polityk PSL Janusz Piechociński winszował:
Panie prezydencie. Końskiego zdrowia i jeszcze większej wytrzymałości nerwowej szczególnie na rozliczne ataki, które będą im bliżej kampanii prezydenckiej. Żeby podpisywał tylko dobre, profesjonalnie zrobione ustawy dla Polski, żeby czas do końca tej kadencji był dobrym czasem dla kraju.
Czego życzył prezydentowi polityk Ruchu Palikota, Armand Ryfiński?
Popełniania jak najmniejszej liczby gaf. Sukcesów na arenie międzynarodowej, żeby inicjatywy przejawiał i starał się nadawać bieg pewnym wydarzeniom, a nie tylko komentował sprawy.
Z kolei Marzena Wróbel z Solidarnej Polski mówiła:
Życzę panu prezydentowi, żeby był bardziej stanowczy w egzekwowaniu polskich interesów.
Nie jestem zwolenniczką myślistwa, więc nie będę panu Komorowskiemu życzyła udanych łowów.