Nie wiem, głowy za to nie dam. Ale były przesłanki, żeby w tej komisji pracowali eksperci, prawnicy. Nie wiem jak daleko się w tym posuną. W tej chwili robienie komisji jest przedwczesne. Komisje powstają po to, żeby wyjaśnić sprawy, których nie udało się wyjaśnić odpowiednim instytucjom w kraju. W tej chwili trwają śledztwa i stworzenie komisji jest bez sensu.

Kidawa-Błońska dodała:

Ostatnie lata pokazały, że komisje śledcze to twory polityczne i efekty ich prac nie są zadowalające. (...) Nie mamy kryzysu państwa, tym bardziej, że sprawa Amber Gold ujrzała światło dzienne i zostały podjęte szybkie działania, zawsze taka sytuacja może się zdarzyć. Sytuacja jest trudna, bo ludzie są zaniepokojeni. To się zdarza, ważne jakie wyciągniemy wnioski na przyszłość.

O sondażu, według którego spada poparcie dla rządu:

Wynik mało zadowalający. Barometr pokazuje, że rzeczywiście ludzie oceniają prace rządu nie najlepiej. Ale za chwile jak te sprawy zostaną wyjaśnione, jestem przekonana, że ten barometr się podniesie.

Posłanka:

Każda instytucja w kraju miała ograniczone budżety, oszczędzamy wszędzie. Przez wiele lat nie zrobiono nic, żeby tę sprawę rozwiązać. Teraz znajdzie się rozwiązanie, bo nie wyobrażam sobie, żeby taka instytucja nie miała siedziby i budynku. (...) Zdecydowanie najwięcej błędów popełniło kierownictwo IPN, nie alarmując i nie informując, że należy szukać nowego lokalu.

Posłanka Kidawa-Błońska jest komentatorem idealnym, zawsze znajdzie dobre wytłumaczenie błędów swojej partii. Czy to, że sprawa Amber Gold ujrzała światło dzienne to zasługa Platformy?