Po trzech dekadach amerykański wymiar sprawiedliwości doprowadził do finału sprawę zabójstwa jednej z najważniejszych postaci w historii muzyki rap. Stacja CNN przekazała, że 63-letni Duane „Keffe D” Davis został skazany na karę pozbawienia wolności od 40 lat do dożywocia. Sędzia Carli Kierny zdecydowała o karze po tym, jak pod koniec sierpnia ława przysięgłych potrzebowała trzech godzin, by uznać oskarżonego za winnego morderstwa pierwszego stopnia. Na poczet zasądzonej kary zaliczono mu 731 dni spędzonych dotychczas w areszcie.
Wyrok za morderstwo Tupaca Shakura
Śledztwo dotyczące wydarzeń z września 1996 r. przez lata pozostawało nierozstrzygnięte. Służby nie odnalazły broni, a świadkowie milczeli, stosując się do niepisanych reguł środowiska przestępczego. Z ustaleń CNN wynika, że kluczowe dla przełomu w sprawie okazały się publiczne wypowiedzi samego oskarżonego.
Davis, dawny lider grupy Southside Compton Crips, wielokrotnie wypowiadał się na temat strzelaniny w mediach, wywiadach oraz podcastach. Kluczowa okazała się jego autobiografia z 2019 r. zatytułowana „Compton Street Legend”. Skazany napisał w niej m.in.:
„Jestem jednym z niewielu żyjących naocznych świadków zabójstwa Tupaca, który zna również szerszą historię dotyczącą powodów, dla których zginęli zarówno Tupac, jak i Biggie. Znam prawdziwą historię”.
Jak podaje CNN, wydanie książki wywołało skutki prawne – anulowało wcześniejsze ustalenia procesowe z organami ścigania (tzw. proffer agreement), w myśl których informacje przekazane przez Davisa w 2008 r. nie mogły posłużyć do wniesienia przeciwko niemu oskarżenia w zamian za łagodniejszy wymiar kary w sprawie narkotykowej. Sędzia prowadząca proces uznała te materiały oraz wcześniejsze nagrania za pełnoprawny dowód.