4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 27.03.2015 23:08 Publikacja: 27.03.2015 00:48
Foto: 123RF
Rekin! Rekin! – krzyczy jeden z nurków, wskazując szary grzbiet ledwie widoczny między falami. Wbiegam na górny pokład łodzi safari – stąd widać lepiej. Nie jeden, ale dwa torpedowate kształty suną wzdłuż burty naszego stateczku. Tygodniowy rejs pozwala nam ponurkować w trudniej dostępnych i mniej uczęszczanych miejscach Morza Czerwonego. Mniej ludzi – więcej zwierząt.
Kiedy przyglądamy się rekinom z pokładu, jeden z nurków wskakuje do wody. W samych kąpielówkach, z maską, rurką i płetwami. W dłoniach trzyma kamerę w solidnej wodoodpornej obudowie. Podpływa do rekinów. Mają jakieś 2 metry długości. Zazdrościmy mu wszyscy – będzie miał fantastyczne zdjęcia.
Człowiek w wodzie porusza się niezdarnie, powoli. To sprawia, że nagle rekiny tracą zainteresowanie burtami jachtu. Gwałtownie odwracają się w kierunku kamerzysty, jest kilka metrów od nich.
Zwrot i dopadnięcie niezgrabnej ofiary to dla rekina niewiele więcej niż sekunda.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas