Reklama

Przełomowy rok 1956. Duch Października był zupełnie inny niż Poznańskiego Czerwca

Niepodległość nie została wywalczona tylko przez Solidarność, nie została nam darowana przez Gorbaczowa ani nie spadła z nieba wraz z wyborem Lecha Wałęsy na prezydenta RP. Nawet nie spłynęła na nas w 1979 r. wraz z wiekopomnymi słowami papieża-Polaka: „Niech zstąpi duch Twój i odmieni oblicze ziemi. Tej ziemi!”. Rodziła się stopniowo, a 1956 r. jest tu datą węzłową.
Samoograniczająca się rewolucja tak szumnie spopularyzowana w dniach Solidarności była wynalazkiem 1

Samoograniczająca się rewolucja tak szumnie spopularyzowana w dniach Solidarności była wynalazkiem 1956 r. Na zdjęciu: wiec na Placu Defilad w Warszawie 24 października, na którym tłum fetował Władysława Gomułkę. Z nowym przywódcą wiązano nadzieje na złagodzenie systemu komunistycznego, jak szybko się okazało – złudne

Foto: IPN

Reklama

Niedawno minęło równo 70 lat od krwawych wydarzeń poznańskiego czerwca 1956 r. i właśnie mija takaż rocznica ogólnokrajowego poruszenia w październiku. Wiece, manifestacje, poczucie solidarności na polskich ulicach – wtedy wiosna nagle wybuchła jesienią; i to bez jednego wystrzału.

Powstanie poznańskie zakończyło się klęską zdesperowanych robotników, którzy sięgnęli po zdobytą na milicjantach i ubekach broń. Inaczej zakończyć się nie mogło, zbyt wielka była dysproporcja sił między kolumnami czołgów a karabinami i butelkami z benzyną w rękach powstańców. Ale już pokojowy, wyrzekający się broni – choć twardo przeciwstawiający się groźbie sowieckiej „pomocy” – Październik przyniósł częściowe zwycięstwo, coś zmienił w Polsce na lepsze, choć w ostatecznym rachunku ten wytęskniony przez lud Władysław Gomułka szybko okazał się nieufnym aparatczykiem wycofującym się z własnych obietnic, pozbywającym się najbliższych mu ludzi. Sięgający po broń poznański Czerwiec zakończył się tylko groźbą „ucinania rąk” rzuconą przez ówczesnego premiera Józefa Cyrankiewicza, pogrzebami ofiar, więzieniem dla pozostałych bojowników. Co to się stało? Dwa różne starcia społeczeństwa z narzuconą mu władzą, czy może jeden wielki wstrząs rozpoczęty w czerwcu, wygasający pod koniec pamiętnego roku 1956?

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama