Reklama

„Primetime”. Polowanie na oglądalność

Niezwykłe jest to, jak szybko filmy o takich postaciach, jak Chris Hansen stają się opowieścią z innej galaktyki czasowej. To, co na ekranie robił Hansen można dziś w o wiele brutalniejszej formie obejrzeć w mediach społecznościowych. Również w polskiej wersji.
„Primetime”, reż. Lance Oppenheim, dystr. M2 Films

„Primetime”, reż. Lance Oppenheim, dystr. M2 Films

Reklama

Emitowany w latach 2004-07 program „To Catch a Predator” był jednym z najbardziej kontrowersyjnych show w amerykańskiej telewizji. Był to też jeden z programów, który zapowiedział opartą na rozgrzanych do czerwoności emocjach erę internetu. Program NBC był połączeniem dziennikarstwa śledczego i reality show, opartym na prowokacji wobec domniemanych pedofilów. Autorzy podszywali się pod dziecko w wieku 12-15 lat i rozmawiali z drapieżnikiem seksualnym na czatach online, po czym zwabiali taką osobę do specjalnie uzbrojonego w ukryte kamery domu. Na miejscu czekał udający nieletnią osobę aktor. Po krótkiej rozmowie przez drzwi wchodził Chris Hansen z wydrukiem rozmów „drapieżnika” w garści i ekipą telewizyjną z boku. Jego wypowiadane spokojnym głosem „usiądź, proszę” ma już swoje miejsce w popkulturze. Gdy Hansen już zrobił show, do akcji wkraczała policja. Hansen do dziś prowadzi różnego rodzaju mutacje swojego najsłynniejszego programu. Obecnie, gdy na całym świecie powstają kanały YouTube (w Polsce działa Fundacja ECPU: Łowcy pedofili), które kontynuują to, co rozpoczął Hansen, jego metody nie są specjalnie mocno roztrząsane pod kątem etycznym.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama