Reklama

Mit o szlachetnym bandycie

Historię kryminalisty o upośledzonych funkcjach umysłowych można uznać za metaforę zaburzeń poznawczych całych Włoch.
Strona z albumu dokumentującego proces Giuseppego Musolina w 1902 roku. Na górze zdjęcia przestępcy,

Strona z albumu dokumentującego proces Giuseppego Musolina w 1902 roku. Na górze zdjęcia przestępcy, u dołu z lewej tłum przed gmachem sądu, gdzie toczyła się rozprawa, z prawej grupa świadków. Władze nie skorzystały z okazji, aby przy okazji tej sprawy przekonać społeczeństwo o rosnącej potędze kalabryjskiej mafii

Foto: Fototeca Gilardi/AKG Images/Forum

Mafia kalabryjska, podobnie jak mafia sycylijska, była wzorowanym na masonerii tajnym stowarzyszeniem, którego członków obowiązywała przysięga. Posługiwała się tym samym żargonem przestępczym co mafia sycylijska – omerta, honor i tak dalej – a stowarzyszeni w niej partnerzy angażowali się w te same codzienne zadania polegające na wymuszeniach i przemycie. Te mafie nie były jednak ze sobą bezpośrednio powiązane i bynajmniej nie były identyczne – miały inną strukturę i terminologię oraz inne rytuały. Na przykład w Kalabrii bossa nazywano capobastone – „główną pałką”. Mafia kalabryjska narodziła się później niż sycylijska i miała skromniejsze korzenie – wyłoniła się z systemu więziennictwa w latach osiemdziesiątych XIX wieku i zaczęła opanowywać burdele oraz tawerny. Najpierw zaistniała w Reggio Calabria oraz w rolniczych miejscowościach wąskiego pasa nadmorskiego w tym regionie. Wkrótce rozprzestrzeniła się w górach zajmujących większą część południa Kalabrii.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama