Nie wiem, czy Elena, żona rumuńskiego dyktatora Nicolae Ceausescu, znała twórczość Szekspira i mówiła jej coś postać Lady Makbet, z pewnością znała natomiast opowieść o złotej rybce. Tam żona rybaka miała tak nieposkromione ambicje i żądzę władzy, że zakończyło się to i dla niej, i dla męża katastrofą. W sztuce „Ostatnie dni Eleny i Nicolae Ceausescu” Julia Holewińska bardziej niż na postaci rumuńskiego komunisty skupia się na osobie jego żony. Dziewczyna o imieniu Lenuta, która w młodości z biedy zajmowała się prostytucją i zarabiała na życie jako sprzątaczka w laboratorium chemicznym, jako żona komunistycznego przywódcy postanowiła napisać swoje życie na nowo.