Historia niewierna

Cholera. Koszykówka. Spójrzcie na nią. Jest jak świetny seks. Ciągły ruch, jest rytmiczna. Jest bliska i osobista. Nie ma ochraniaczy ani kasków ochronnych. Jesteś tylko ty i ci inni faceci próbujący trafić do kosza. Wspaniała rzecz. I każdy z tych gości gra w swój własny, niepowtarzalny sposób, ma własny styl. Jakie to seksowne. Jeśli istnieją na świecie dwie rzeczy, które sprawiają, że wierzę w Boga, to są to seks i koszykówka" – mówi rozmarzony, 45-letni, roznegliżowany mężczyzna. Prawdziwe wyznanie wiary. Tym silniejsze, że wygłoszone z przekonaniem, z zachwytem nad koszykarskim bożkiem. Ale siła tej emocji znika wraz z kolejnym dialogiem. „Kochanie, słyszałaś, co mówiłem?". „Cicho, śpię. Jutro mam kolokwium" – odpowiada półnaga studentka. Seks i koszykówka czy koszykówka i seks? Trudno powiedzieć, o czym w większym stopniu jest serial HBO „Lakers. Dynastia zwycięzców".

Publikacja: 13.05.2022 17:00

Historia niewierna

Foto: HBO

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Rzeczpospolitej"

Oferta promocyjna
dostęp do treści rp.pl już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc!

Wybierz najkorzystniejszą ofertę i zyskaj dostęp do najważniejszych tekstów rp.pl z sekcji: Wydarzenia, Ekonomia, Prawo, Plus Minus; w tym ekskluzywnych tekstów publikowanych wyłącznie na rp.pl.

Dostęp do treści rp.pl - pakiet podstawowy nie zawiera wydania elektronicznego „Rzeczpospolitej”, archiwum tekstów, treści pochodzących z tygodników prawnych, aplikacji mobilnej i dodatków dla prenumeratorów.

Plus Minus
Polska się starzeje. Nasza przyszłość jest już za nami
Materiał Promocyjny
Nowa Mazda CX-60 PHEV inspirowana pięknem natury. Dostępna w przedsprzedaży
Advertisement
Plus Minus
Słabe euro, rozpędzona inflacja i upiory przeszłości
Plus Minus
Polskie partie licytują się na populizm
Plus Minus
Piotr Marciniak: Czas PiS i PO już się skończył
Materiał Promocyjny
Zdolności wielozadaniowych śmigłowców z PZL-Świdnik w teatrach działań Sił Zbrojnych
Plus Minus
Łukasz Wojciechowski: Ważna jest prawie wyłącznie cena
Plus Minus
Tomasz P. Terlikowski: Puste kalorie newsów