Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie praktyki sprzedażowe dotyczące pakietu Mistrzowska Piłka zakwestionował UOKiK.
  • Jaka kara finansowa, sięgająca nawet 10 proc. rocznych przychodów, grozi Canal+ Polska.
  • Na czym polegał problem sprzecznych informacji w rozmowach sprzedażowych i dokumentach.
  • Które inne popularne rozgrywki piłkarskie znalazły się pod lupą urzędu antymonopolowego.

Klienci platformy Canal+ Polska, którzy w trakcie trwania umowy stracili dostęp do pakietu Mistrzowska Piłka, części oferty, poskarżyli się Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ten sprawdził, jakie informacje otrzymywali przy zawieraniu i przedłużaniu, i zakwestionował praktyki spółki oraz postawił jej zarzuty naruszania zbiorowych interesów konsumentów. Jeśli się potwierdzą, kara dla Canal+ może wynieść do 10 proc. przychodów spółki. 

Czytaj więcej

Banki mogły podnosić opłaty nawet o 200 proc. UOKiK powiedział „dość”

Znikająca Mistrzowska Piłka

Analiza nagrań rozmów sprzedażowych wykazała, że konsultanci nie informowali konsumentów, że dostęp do Mistrzowskiej Piłki zakończy się 30 czerwca 2024 r. W części rozmów zapewniali nawet, że pakiet będzie dostępny przez cały okres umowy albo że oferta programowa pozostanie bez zmian – ustalił UOKiK.

Według urzędu jedna z konsultantek mówiła wprost: „Wszystkie kanały, które Pani wymieniłam, będą dla Pani dostępne na cały okres trwania naszej umowy, czyli to nie jest tak, że kanały magicznie znikną (…)”.

Mimo tych zapewnień po 30 czerwca 2024 r. pakiet Mistrzowska Piłka nie był już dostępny, choć część obejmujących go umów obowiązywała dłużej. W lipcu rozpoczęły się mecze kolejnego sezonu Ligi Mistrzów, których klienci Canal+ Polska nie mogli już oglądać w ramach Mistrzowskiej Piłki. Platforma nadal transmitowała te rozgrywki, ale już w innych, dodatkowo płatnych, pakietach.

Czytaj więcej

Wraca liga mistrzów świata. Real i Jose Mourinho mają rachunki do wyrównania

Co więcej, także dokumenty mogły utwierdzać konsumentów w przekonaniu, że z Mistrzowskiej Piłki będą korzystać dłużej – uważa UOKiK. Chodzi o to, że w podsumowaniach ofert spółka wskazywała daty dostępności pakietu przypadające po 30 czerwca 2024 r. Dopiero ze szczegółowych warunków umów wynikało, że Mistrzowska Piłka będzie dostępna tylko do końca półrocza.

„Konsumenci mogli więc otrzymywać w dokumentach dwie sprzeczne informacje o tym, jak długo będą mogli korzystać z pakietu” – ocenia urząd.

– Kibice wybierają oferty telewizyjne także po to, żeby śledzić konkretne rozgrywki i oglądać mecze ulubionych drużyn. Mistrzowska Piłka mogła być magnesem, który przyciągał ich do całej oferty. Jeśli sportowy pakiet miał zostać wycofany przed końcem umowy, konsument powinien o tym wiedzieć przed jej zawarciem. Informacje o tym, jak długo będzie dostępny, powinny być jasne i zgodne z prawdą – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Urząd wyjaśni problemy z dostępem do ligi hiszpańskiej LaLiga 

Prezes UOKiK-u poinformował także, że wszczął postępowanie wyjaśniające dotyczące tegorocznych zmian w dostępie do meczów hiszpańskiej LaLiga. Jak argumentuje, do Urzędu docierają sygnały od konsumentów, którzy przy zawieraniu lub przedłużaniu umów mieli być zapewniani, że wybrany pakiet sportowy pozwoli im oglądać wszystkie spotkania tych rozgrywek. Później okazywało się, że nie mają dostępu do części meczów, chociaż spółka posiada wyłączne prawa do ich transmisji. UOKiK sprawdzi teraz, jakie informacje spółka Canal+ Polska przekazywała konsumentom przed zmianą oferty i kogo ona dotknęła.

Ubiegłoroczne przychody Canal+ Polska sięgały 2,8 mld zł.