Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Bojownicy Grupy Wagnera po przejęciu kontroli nas częścią Rostowa nad Donem w 2023 r.
O Grupie Wagnera świat usłyszał w 2014 r., gdy oddziały najemników wzięły udział w aneksji Krymu. Później świadczyła swoje usługi m.in. syryjskiemu dyktatorowi Baszarowi al-Assadowi i kilku afrykańskim reżimom. Łabędzim śpiewem wagnerowców miał być bunt przeciwko rosyjskiej generalicji, która miała wykorzystywać najemników jako mięso armatnie w walkach w Ukrainie. W drugim roku wielkiej wojny Rosji z Ukrainą skłócony z dowództwem rosyjskiej armii i ministrem obrony Siergiejem Szojgu przywódca ok. 25 tys. najemników Jewgienij Prigożyn bez oporu zajął Rostów nad Donem. Inną kolumnę na północ w kierunku Moskwy poprowadził drugi lider tej formacji Dmitrij Utkin, były podpułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, od którego pseudonimu formacja wzięła swą nazwę. Gdy minęli Woroneż, a następnie Lipieck, do gry pośpiesznie włączył się Aleksander Łukaszenka. Białoruski dyktator przekonał Prigożyna do zatrzymania marszu na Moskwę i namówił do wycofania najemników z Rosji do Białorusi, gwarantując im bezpieczeństwo i nietykalność.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: