„Na skutek uderzenia trafiono w sześć samolotów Su-34M. Zniszczono również zaplecze techniczne niezbędne dla zabezpieczenia lotów, a także zaobserwowano wybuchy i pożary na terenie lotniska” – napisano w komunikacie sił morskich Ukrainy.

Atak miał zostać przeprowadzony z wykorzystaniem pocisków zestawu rakietowego Neptun, zaprojektowanego przez Kijowskie Biuro Projektowe Łucz w celu zwalczania okrętów. W kwietniu 2022 r. marynarka wojenna Ukrainy użyła go do zatopienia rosyjskiego krążownika Moskwa na Morzu Czarnym.

Już w czasie pełnoskalowej wojny zestaw Neptun przystosowano do zwalczania celów na lądzie: wersja pocisku R-360, zaprojektowana z myślą o takich uderzeniach, ma głowicę bojową o masie 350 kg i zasięg 400 km. Do odpalania pocisków służy mobilna wyrzutnia na podwoziu ciężarówki Tatra 8x8, przenosząca cztery pociski.

Samoloty Su-34 są określane jako myśliwsko-bombowe, choć w praktyce wykorzystywane są jako bombowce – przede wszystkim do atakowania celów na Ukrainie z użyciem bomb naprowadzanych satelitarnie KAB (kierowanych bomb lotniczych), wyposażonych w dodatkowe powierzchnie nośne. Pozwala im to na uderzenia w cele odległe o 80-90 km. Utrata lub poważne uszkodzenie sześciu maszyn tego typu oznaczałaby poważne ograniczenie zdolności rosyjskiego lotnictwa. 

Czytaj więcej

Ostateczny koniec energetycznego rozejmu. Rosyjska rafineria stanęła w płomieniach