Reklama

Artur Bartkiewicz: Nominacja dla Domańskiego, czyli pojedynek na „potrzymaj mi piwo”

„Powoła, nie powoła?” – nowa wersja słynnego „wejdą, nie wejdą?” od dwóch dni rozpala polityczne emocje w Polsce. Przy czym najwięcej o sytuacji, w której się znaleźliśmy, świadczy to, że w ogóle zastanawiamy się, czy prezydent zdecyduje się na totalną obstrukcję, jaką byłoby odmówienie premierowi kształtowania składu rządu i powołania Andrzeja Domańskiego na stanowisko wicepremiera.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Donald Tusk i Andrzej Domański

Donald Tusk i Andrzej Domański

Foto: PAP

Reklama
Reklama
Reklama

Co ciekawe, Karola Nawrockiego do takiej obstrukcji zachęca trochę sam premier Donald Tusk, który przed wylotem do Indii stwierdził, że „chciałby odpowiedzieć z czystym sumieniem”, iż prezydent nie złamie konstytucji, ale tego powiedzieć jednak nie zamierza, co można odebrać jako zawoalowaną formę rzuconego wyzwania: „No, tego to już chyba nawet ty nie zrobisz...”.

Gdy takie słowa padają między dwoma młodymi mężczyznami, często odpowiedzią jest: „Tak? No, to patrz”, czemu często towarzyszy prośba skierowana do kolegi o potrzymanie popularnego napoju wyskokowego. Ale w tym wypadku mówimy jednak o premierze i prezydencie 20. gospodarki świata, a jednocześnie kraju przyfrontowego, który – według słów premiera – funkcjonuje w czasach przedwojennych. Więc pozostaje mieć nadzieję, że poziom dojrzałości jest w tej sytuacji nieco wyższy.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama