Reklama

Nowy front wojny walutowej

Powtórka z kryzysu azjatyckiego z końca lat 90. oraz kolejna fala deflacji na świecie – takim scenariuszem grozi dalsze osłabienie juana.
Reklama
Reklama
Reklama

W środę drugi dzień z rzędu juan wyraźnie się osłabiał. Względem dolara tracił po południu 1 proc., po stracie 1,8 proc. we wtorek. Choć w przypadku większości innych walut takie wahania nie byłyby niczym nadzwyczajnym, dla juana, który w ostatnich latach był bardzo stabilny, są to epokowe wstrząsy. Dwa dni deprecjacji wystarczyły, aby w stosunku do dolara juan stał się najtańszy od czterech lat.

– Nie mam złudzeń. To jest początek czegoś wielkiego, czegoś okropnego – ostrzegł w środę Albert Edwards, strateg rynkowy Societe Generale. – Spodziewam się dewaluacji walut przez wiele państw wschodzących, wskutek czego Zachód zaleje deflacyjna fala. Rentowność tamtejszych spółek spadnie i wróci recesja. A przecież stopy procentowe i stan finansów publicznych państw nie wróciły do normy po poprzedniej recesji.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama