Innowacyjność – słowo ostatnio wyjątkowo popularne. Co tak właściwie oznacza?
Jerzy Kalinowski wyjaśnia, że pojęcie te ma trzy znaczenia.
– Po pierwsze innowacyjne mogą być produkty nowe – tłumaczy Kalinowski i podaje przykład smart fonów. – Takich urządzeń wcześniej nie było – precyzuje.
– Drugi typ to innowacje związane z marketingiem i sprzedażą – mówi Kalinowski i precyzuje, że mogą to być możliwości związane z promocją i zakupem produktów i usług w tzw. handlu elektronicznym.
– Trzeci: innowacje procesowe, czyli robimy coś co już jest, ale w inny sposób – tłumaczy Jerzy Kalinowski i podaje tu przykład Ubera.
Jako ostatni typ innowacji wymienia innowacje organizacyjne, polegające na zmianie organizacji, po to, żeby skuteczniej działać. Tutaj znowu pada przykład Ubera i jego komunikacji sieciowej.
Na pytanie, czy Polska gospodarka jest innowacyjna, Jerzy Kalinowski odpowiada: – Nie wypadamy źle.
Co to oznacza? – Według rankingu Komisji Europejskiej, na 28 państwa zajmujemy piąte miejsce od końca – dopełnia Kalinowski.
– Jesteśmy na końcu grupy tzw. umiarkowanych innowatorów – tłumaczy Kalinowski. Dalej są już skromni innowatorzy, czyli np. Bułgaria, Rumunia, czy Litwa.
Czym jest to spowodowane? – Między innymi tym, że nasz biznes nie umie współpracować z nauką, a nauka z biznesem – wyjaśnia Kalinowski.
Co dalej w takim razie?
Tutaj Jerzy Kalinowski widzi światełko w tunelu, i mówi: – Dobrze, że dziś jest obecna dyskusja na te tematy. Może dzięki niej uda się zauważyć błędy i je naprawić.